Real Madryt, największy rywal FC Barcelony, nie kończy aktywności na rynku transferowym. Po przyjściu Marca Cucurelli, Bernardo Silvy i Ibrahimy Konaté Los Blancos ruszą jeszcze na łowy. Marca informuje, że byliby gotowi wydać ponad 200 milionów euro za Michaela Olise.
Santiago Siguero (Marca):
- Przedstawimy ofertę w wysokości 150 milionów euro za piłkarza z drużyny grającej w Lidze Mistrzów. Florentino Pérez zrzucił bombę w samym środku kampanii wyborczej. Dziennikarz zapytał wprost o zawodnika Bayernu, Michaela Olise, ale ówczesny kandydat temu zaprzeczył. Oferta została ostatecznie skierowana do Atlético w sprawie Juliána Álvareza. [...]
Jednak czasami pozory mylą.
Wszystko wskazuje jednak na Olise, wielką rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów i kluczowy element tria ofensywnego Bayernu. Spełnia on kilka warunków, które czyniłyby go idealnym transferem dla Realu Madryt: jest ulubionym partnerem Kyliana Mbappé na boisku (co było widać przy pierwszym golu Francji z Senegalem), gra jako prawoskrzydłowy (pozycja, z którą u Los Blancos są problemy), a na dodatek posiada charyzmę i poziom sportowy, by przeciwdziałać „efektowi Lamine'a”, czyli głównej broni Barçy, dzięki której odebrała Realowi dwa ostatnie tytuły mistrzowskie.
Bayern jednak nie jest klubem, który łatwo sprzedaje swoich graczy... a wręcz przeciwnie. - Jeśli Florentino Pérez chce przesłać nam ofertę, co jeszcze się nie wydarzyło, może zaoszczędzić sobie pracy - powiedział Herbert Hainer, prezes bawarskiego klubu, gdy Olise pojawił się jako opcja po deklaracji Péreza. Królewscy nadal mają te 150 milionów dobrze schowane w jednym z sejfów, ale jest jasne, że wyciągnięcie Olise z Allianz Areny będzie kosztować więcej. Real może w rzeczywistości podbić stawkę powyżej 200 milionów euro, z nieprzekraczalną granicą na poziomie 220 milionów.
Oczywiście pieniądze nie są nieskończone, pomimo zdrowej sytuacji finansowej klubu. Z tego powodu nie wyklucza się jakiegoś głośnego odejścia ze środka pola przed przyszłym sezonem. [...] Wszystko wskazuje na nazwiska takie jak Fede Valverde lub Aurélien Tchouaméni. Obaj znaleźli się na cenzurowanym u kibiców po ich głośnej kłótni w Valdebebas, a jednocześnie cieszą się dużym zainteresowaniem na rynku. [...]
Operacja sprowadzenia Olise, wielkiego marzenia Florentino Péreza, jest całkowicie niezależna od tematu Enzo Fernándeza, któremu klub z Madrytu nadaje niższy priorytet. [...] W Madrycie wiedzą, że nie będzie to tania operacja, ale na pewno prostsza do wykonania niż ta z Olise.
To różne transfery, ale podsumowując: oba są w toku i mają być wisienką na torcie ambitnego projektu Realu Madryt na sezon 26/27. Z José Mourinho jako trenerem, trzema potwierdzonymi transferami (Marc Cucurella, Bernardo Silva i Ibrahima Konaté) oraz czwartym w drodze (Denzel Dumfries), brakuje jeszcze co najmniej dwóch wzmocnień, by stworzyć zespół zdolny walczyć o wszystko.
Komentarze (27)