Karim Adeyemi: Moja ulubiona pozycja? Nie ma to znaczenia

Mateusz Doniec

23 lipca 2026, 14:40

FCB

11 komentarzy

Fot. Getty Images

Karim Adeyemi został dziś o 12:30 ogłoszony pilkarzem FC Barcelony. Już godzinę później rozpoczęłą się jego prezentacja.

Niemiec przybył właśnie do klubowch biur na podpisanie kontraktu.

Konferencja prasowa:

Witamy w Barcelonie. Czego oczekujesz po swoim pierwszym sezonie w Barçy, zarówno pod względem indywidualnym, jak i zespołowym?

Karim Adeyemi: Tak, moje oczekiwania są naprawdę wysokie. Myślę, że mogę to powtarzać jeszcze wiele razy: teraz gram w największym klubie na świecie. Przede wszystkim jest to dla mnie zaszczyt. Chcę pokazać drużynie, trenerowi i wszystkim, którzy wspierają Barcelonę, że jestem tutaj po to, żeby zdobywać trofea i wygrywać wszystko.

Jak ważną rolę w twojej decyzji o przyjściu do Barçy odegrał Hansi Flick?

Myślę, że to właśnie on jest jednym z powodów, dla których tutaj trafiłem. Rozmawialiśmy ze sobą i od samego początku mu zaufałem. Powiedział mi, czego potrzebuje ten klub, co chce tutaj zbudować i czego oczekuje od zespołu. Odpowiedziałem, że jestem gotowy zrobić wszystko, co będzie konieczne, aby pomóc drużynie i osiągnąć nasze cele.

Chciałem zapytać, czy Liga Mistrzów jest głównym celem, który stawiasz sobie po przyjściu tutaj.

Tak, myślę, że Liga Mistrzów jest jednym z wielkich celów, które chcemy osiągnąć, ale nie jest jedynym. Każdy mecz jest dla tego klubu ważny, a na koniec chcemy zdobywać trofea. Oczywiście Liga Mistrzów to coś bardzo ważnego, co chcemy wygrać. Osobiście będę dawał z siebie wszystko, aby nam się to udało.

Chciałem zapytać, na której pozycji na boisku najbardziej lubisz grać: na prawym skrzydle, lewym skrzydle czy jako środkowy napastnik?

Dla mnie osobiście nie ma to znaczenia. Mogę zagrać na każdej pozycji w ataku. W przeszłości występowałem już wszędzie, więc nie robi mi to różnicy. Chcę po prostu pomagać drużynie, zdobyć jej zaufanie i wspólnie osiągnąć nasze cele. To jest najważniejsze.

Mówiłeś o swoich preferencjach dotyczących pozycji. Czy rozmawiałeś już z Hansim Flickiem i czy powiedział ci, czego konkretnie od ciebie oczekuje albo na jakiej pozycji zamierza cię wystawiać?

Zanim podjąłem decyzję, odbyłem z nim długą i naprawdę dobrą rozmowę. Nie pytałem go jednak o konkretną pozycję, ponieważ najważniejsze było dla mnie wzajemne zaufanie. Hansi powiedział mi, że bardzo ważne jest, abym się uczył i zdawał sobie sprawę z tego, gdzie trafiłem. To inny klub, największy klub na świecie, jak już mówiłem. Zapytał mnie: "Jesteś na to gotowy?". Odpowiedziałem: "Będę tam, gdzie będziesz mnie potrzebował. Będę ciężko pracował na treningach, dam z siebie wszystko i pomogę drużynie". Na pewno jeszcze porozmawiamy o tym, na której pozycji będzie chciał mnie wystawiać, ale – jak już mówiłem – dla mnie nie stanowi to żadnego problemu. Dam z siebie wszystko dla zespołu.

Jak zareagowałeś, gdy dowiedziałeś się, że Barcelona chce cię sprowadzić? I kto był twoim idolem związanym z FC Barceloną, gdy byłeś dzieckiem?

Szczerze mówiąc, nie mogłem w to uwierzyć. Wiem, na co mnie stać, ale poprzedni sezon nie był dla mnie najlepszy. Dlatego muszę jeszcze raz powiedzieć, że jestem naprawdę wdzięczny za tę szansę. Jak już wcześniej wspomniałem, Hansi odegrał w tym wszystkim bardzo ważną rolę, ponieważ powiedział mi: "Chcę cię, ale potrzebuję, żebyś dawał z siebie wszystko". To zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Jestem naprawdę zaszczycony i wdzięczny.

Jeżeli chodzi o idoli, to moim zdaniem najlepszym piłkarzem w historii jest Messi. Dla mnie zawsze był to Messi. Bardzo lubiłem również oglądać Ronaldinho, który także był niesamowity. Oczywiście w tym wspaniałym klubie występowało też wielu innych znakomitych zawodników.

Jesteś lewonożny, lubisz grać na skrzydle z zejściem do środka i możesz występować na tej samej pozycji co Lamine Yamal. Jak wyobrażasz sobie współpracę z Lamine'em? Czy widzisz możliwość zbudowania dobrej chemii z zawodnikiem, który obecnie jest najważniejszą postacią ofensywy zespołu?

Osobiście jeszcze go nie znam, ale jego gra mówi sama za siebie. To niesamowity zawodnik. Ma w sobie całą radość, której potrzeba do gry w piłkę, i myślę, że nasza współpraca może wyglądać naprawdę bardzo dobrze. Nie jest tylko skutecznym strzelcem czy świetnym dryblerem, ale potrafi też kreować sytuacje dla każdego zawodnika. Myślę, że właśnie tego potrzebuję. Jestem raczej graczem, który lubi ruszać za linię obrony i otrzymywać podania od kolegów. Lamine może więc odegrać w tym bardzo ważną rolę. Będziemy pracować nad tym, żeby dobrze współpracować z całym zespołem, lepiej się poznać i zrozumieć na boisku. Jestem w stu procentach przekonany, że nam się to uda.

Chciałabym zapytać cię o Lamine'a. Jest młodszy, ma 19 lat. Jak myślisz, w jaki sposób możesz pomóc jemu, a także innym młodym zawodnikom tego zespołu?

Przede wszystkim muszę nauczyć się hiszpańskiego, żeby móc z nimi rozmawiać. Myślę jednak, że mam łatwość do języków, więc powinno pójść szybko. Mamy w tym klubie wielu świetnych młodych zawodników. Będę starał się nawiązać z nimi jak najlepszy kontakt i dobrze ich zrozumieć. Jesteśmy jedną drużyną i mamy wspólny cel, więc jestem przekonany, że razem stworzymy coś dobrego. Zrozumienie na boisku przyjdzie z czasem, a kiedy zaczniemy wspólnie grać i trenować, ta więź powinna pojawić się naturalnie.

Co oznacza dla ciebie ten transfer do Barcelony? Widzieliśmy cię tutaj z rodziną, żoną i córkami ubranymi w koszulki Barçy. Jak podchodzisz do tego nowego wyzwania i tak dużej życiowej zmiany, zarówno dla siebie, jak i dla swojej rodziny? Jak podjęliście tę decyzję, biorąc pod uwagę, że jest to dla was bardzo ważny krok?

Jak już mówiłem, przede wszystkim to dla mnie wielki zaszczyt, że mogę tutaj być i otrzymać szansę na rozwój w najlepszym klubie na świecie. Po drugie, to nowe miasto, ale ostatecznie najważniejsza jest piłka nożna. Jestem na niej skupiony w stu procentach. Chcemy osiągnąć nasze cele. Chcę pomóc drużynie i odwdzięczyć się kibicom. To jest najważniejsze, a wszystkie pozostałe sprawy schodzą na dalszy plan. W pierwszym sezonie dam z siebie wszystko, a na koniec zobaczymy, co uda nam się osiągnąć.

Witamy w Barçy. Powiedziałeś, że Barcelona jest najlepszym klubem na świecie. Dlaczego tak uważasz?

Dla mnie to najlepszy klub na świecie. Dlaczego? Ponieważ ma niezwykłą historię. Odkąd byłem dzieckiem, występowało tutaj wielu niesamowitych piłkarzy, a klub wciąż potrafi utrzymywać tak wysoki poziom. Myślę też, że to po prostu inny, wyjątkowy klub. Duże znaczenie mają tutaj Katalończycy, którzy tworzą szczególną atmosferę. Wszyscy mi mówili, że kiedy przyjeżdżasz tutaj, nie spotykasz tylko Hiszpanów, ale właśnie Katalończyków. Bardzo się z tego cieszę i czuję tę więź. Poczułem ją od pierwszej chwili po przyjeździe. Jestem naprawdę szczęśliwy i nie mogę się doczekać pierwszego meczu.

Jesteś bardzo młody, ale dołączasz do drużyny, która jest jeszcze młodsza. Wielu jej zawodników właśnie zostało mistrzami świata. Jak wyobrażasz sobie swoje wejście do tak młodego zespołu? Co najbardziej imponuje ci także w Lamine Yamalu: jego dojrzałość czy umiejętność bycia jednym z najlepszych piłkarzy świata jeszcze przed ukończeniem 20 lat?

Jeżeli chodzi o pierwsze pytanie, to jak już mówiłem, na boisku wiek nie ma znaczenia. Niezależnie od tego, czy jesteś młody, czy starszy, najważniejsze jest zrozumienie na murawie. Dla mnie nie ma znaczenia, czy ktoś ma 18, czy 19 lat. Liczy się to, jak funkcjonujemy na boisku i poza nim. Myślę, że wszyscy są świetnymi ludźmi, ponieważ Hansi zawsze powtarzał, że ten klub i ta drużyna są jedną rodziną. Dlatego w ogóle się o to nie martwię. Oczywiście wszyscy oglądaliśmy finał. Wygrali mistrzostwo świata i imponujące jest to, w jaki sposób tego dokonali oraz ilu piłkarzy Barcelony sięgnęło po ten tytuł. To niesamowite. Zdobyli jedno z największych, o ile nie największe trofeum, jakie może wywalczyć piłkarz. Są jednak nadal bardzo młodzi i na pewno chcą osiągnąć jeszcze więcej. Myślę, że taki sukces tylko zwiększa motywację, aby dokonywać wielkich rzeczy również w klubie.

Przyjechałeś tutaj ponad tydzień temu. Jak minął ci ten czas? Czy obawiałeś się w pewnym momencie, że transfer może nie dojść do skutku? Czy zdążyłeś już spotkać się z którymś z zawodników Barçy?

Spotkałem już piłkarzy Barcelony, którzy są obecnie na miejscu. Czy obawiałem się, że kontrakt nie zostanie sfinalizowany? Nie. Taka jest piłka nożna, a ostatecznie nie jest to moja praca. Kluby prowadziły rozmowy i nie robiłem z tego wielkiego problemu. Dobrze spędziłem ten tydzień w Barcelonie. Poznałem zawodników, którzy tutaj są, i wszyscy okazali się bardzo mili oraz pełni szacunku. Byłem już też w ośrodku treningowym. Zobaczyłem, że treningi są naprawdę ciężkie, i nie mogę się doczekać, aż zacznę pracować z drużyną.

Jak odbierasz zaufanie, którym obdarzył cię Hansi Flick? Czy jest ono dla ciebie przede wszystkim motywacją, poczuciem odpowiedzialności czy może również pewną presją?

Przede wszystkim to dla mnie zaszczyt. To najważniejsze, co mogę powiedzieć. Otrzymanie szansy gry dla tego klubu jest czymś wyjątkowym. Oczywiście wiąże się z tym również odpowiedzialność, aby odwdzięczyć się trenerowi za zaufanie i dać mu to, czego ode mnie oczekuje. Właśnie nad tym będę codziennie pracował razem z nim i z drużyną. Myślę, że może mi zaufać, ponieważ dam z siebie wszystko na boisku - nie tylko dla niego, ale także dla kibiców i całego klubu.

Leo Messi był jednym z twoich idoli związanych z Barceloną. Patrząc na Lamine Yamala, uważasz, że może osiągnąć to, czego dokonał Messi? Po triumfie Hiszpanii na mundialu mówi się nawet, że Lamine może w tym roku zdobyć Złotą Piłkę. Widzisz taką możliwość?

Myślę, że możecie się na mnie zdenerwować, jeśli powiem, że nikt nie jest w stanie dorównać Messiemu. Zawsze trudno jednak oceniać, czy ktoś może być jak on albo jak inny zawodnik. Ostatecznie Lamine musi być sobą. Sam również nie próbuję naśladować nikogo innego. Staram się być sobą i prezentować najlepszą możliwą wersję siebie. Widać, że Lamine gra z ogromną swobodą i robi to naprawdę dobrze. To świetne dla niego, ale również dla nas, ponieważ jesteśmy w tej samej drużynie, więc bardzo się z tego cieszę. Ostatecznie musi jednak podążać własną drogą. Być może już w tym roku zdobędzie Złotą Piłkę.

Po transferze na co najbardziej czekasz w Barcelonie? Na wygranie Ligi Mistrzów, grę z Lamine Yamalem czy może na coś innego? Co jest dla ciebie najważniejsze?

Najbardziej czekam na treningi, wejście do drużyny, dobrą zabawę z kolegami oraz poznawanie innych kultur. Oczywiście przede wszystkim nie mogę się doczekać treningów i meczów. Bardzo czekam też na możliwość gry na stadionie przed kibicami. To również jest dla mnie bardzo ważne. Ostatecznie jestem po prostu szczęśliwy, że tu jestem i że mogę grać w piłkę. To jest moje marzenie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze