Reprezentacja Hiszpanii U-21 w zastępstwie pierwszej reprezentacji La Rojy pokonała Litwę aż 4:0. Pełne 90 minut rozegrał Oscar Mingueza. Z kolei w spotkaniu Francji z Bułgarią bramkę otwierającą wynik spotkania zdobył Antoine Griezmann, a jego zespół zwyciężył 3:0.
Młodzi Hiszpanie nie mieli problemu z pokonaniem Litwinów. Dla wielu z nich był to oficjalny debiut w dorosłej reprezentacji kraju i chcieli wykorzystać szansę wynikłą z powodu wykrycia koronawirusa u Sergio Busquetsa. Pierwszy gol padł już w 3. minucie i był autorstwa Guillamona, który wykorzystał odbicie piłki w polu karnym. Podopieczni Luisa de la Fuente dominowali i raczyli kibiców na trybunach ładną grą. W 24. minucie Gonzalo Villar świetnie podał do Brahima, a ten podwyższył na 2:0. Kolejnego gola mógł strzelić Abel Ruiz, ale były gracz Barçy zmarnował rzut karny podyktowany na Bryanie Gilu. Pierwsza połowa zakończyła się strzałem Minguezy obronionym przez litewskiego bramkarza.
Po przerwie przyszły zmiany, ale gra Hiszpanów wciąż mogła się podobać. Juan Miranda w 54. minucie zdobył ładną bramkę z rzutu wolnego, a gospodarze kontrolowali mecz. Wtedy też trener postarał się, by jak największa liczba zawodników mogła zadebiutować w reprezentacji. W 73. minucie wynik na 4:0 ustalił Javi Puado.
W drugim z dzisiejszych meczów Deschamps ponownie postawił na ustawienie 4-4-2 z Benzemą, Mbappe i Griezmannem. Francuzów na prowadzenie wyprowadził ostatni z nich. Gracz Barçy wykorzystał odbicie piłki w polu karnym rywala i strzelił gola piękną przewrotką. Na krótko przed końcem pierwszej połowy boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Karim Benzema. Didier Deschamps uspokoił jednak wszystkich mówiąc, że uraz nie jest poważny. Nie przewiduje się, by napastnik miał stracić przez niego występ na EURO.
Z konieczności na murawie pojawił się Olivier Giroud, autor dwóch pozostałych trafień w tym starciu. W 66. minucie Ousmane Dembélé zmienił Antoine’a Griezmanna, więc na boisku wciąż mieliśmy jednego reprezentanta Barcelony. Długo utrzymywał się wynik 1:0, ale Francuzi dominowali, co w końcówce przełożyło się na dwa kolejne gole. Dzięki nim Giroud traci już tylko pięć bramek do Henry’ego w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii reprezentacji Francji.
Komentarze (34)