Były kandydat na prezydenta FC Barcelony Víctor Font w rozmowie z Gerardem Romero ujawnił kilka szczegółów dotyczących planów kadrowych Barcelony, jakie sporządzał z Xavim Hernándezem. Dziennik Sport przedstawił wypowiedzi Fonta.
Pierwszym krokiem tego duetu miała być rozmowa z Leo Messim, aby wyjaśnić mu projekt sportowy. Ponadto w klubie mogłoby zostać kilku weteranów, w tym Griezmann, choć Font pozostawiłby decyzję w rękach struktury sportowej, zgodnie z przedstawionym przez niego podziałem kompetencji. – To zostałoby w rękach dyrekcji sportowej. To prawda, że trzeba by było szukać możliwości sprzedaży niektórych graczy, obniżenie budżetu płacowego było niezbędne. Xavi liczył na Piqué, Albę, Busquetsa i Sergiego Roberto. Chciał otoczyć tych zawodników młodymi piłkarzami, a także nowymi nabytkami.
W kwestii wzmocnień nie wszyscy piłkarze łączeni tego lata z Barceloną znajdowali się w obrębie zainteresowań struktury sportowej Fonta. – Mieliśmy skonfigurowaną kadrę i ani Depay, ani Wijnaldum nie wchodzili w te plany. Częścią planu był Kun. Nawiązaliśmy kontakt, była relacja, a on również wiedział o konieczności obniżenia swoich roszczeń. Éric też był częścią projektu. Bardzo liczono w nim na wychowanków, chcieliśmy podwoić postawienie na graczy takich jak Riqui Puig. Było też kilka transferów więcej, które chcieliśmy zrobić. Jeden z nich był lewym obrońcą, ale jak wyjaśnialiśmy, transfery takie jak Håland czy Mbappe nie były możliwe.
Co ciekawe, Font tłumaczy, że ważnym aspektem dla Xaviego była poprawa przygotowania fizycznego drużyny. – Xavi stawiał na temat przywództwa i przekonywania piłkarzy. Chciał mieć graczy dobrze przygotowanych fizycznie, a ci zawodnicy, którzy nie mogliby atakować pressingiem, nie graliby, bez względu na to, jakie nazwisko by nosili. Nie można było przeprowadzać wielkich transferów, więc planowanie polegało na łączeniu doświadczonych piłkarzy z młodymi. Przygotowanie fizyczne i merytokracja, z piłkarską koncepcją cruyffizmu.
Komentarze (16)