Kolejne zwycięstwo Argentyny na Copa América, Messi przechodzi do historii

Dariusz Maruszczak

22 czerwca 2021, 08:42

27 komentarzy

Fot. Getty Images

Argentyna zanotowała drugie zwycięstwo z rzędu podczas Copa América, wygrywając skromnie z Paragwajem 1:0. Wydarzeniem spotkania było przede wszystkim wyrównanie przez Leo Messiego rekordu Javiera Mascherano w liczbie występów w barwach Albicelestes.

Dla piłkarza Barcelony wczorajsze spotkanie było 147. pojedynkiem w drużynie narodowej. Żaden zawodnik nie ma na koncie większej liczby meczów w reprezentacji Argentyny od Messiego, a w najbliższym starciu z Boliwią 33-latek stanie przed szansą na zostanie samodzielnym rekordzistą tej klasyfikacji. W konfrontacji z Paragwajem nastąpiło kilka zmian w składzie Albicelestes, a selekcjoner Lionel Scaloni posłał do gry m.in. Sergio Agüero, Ángela Di Maríę czy Alejandro Papu Gómeza. Dla pierwszego z wymienionych było to pierwsze spotkanie w wyjściowym składzie Argentyny od 18 listopada 2019 roku.

Albicelestes od początku pojedynku z Paragwajem przejęli inicjatywę. Najpierw strzał z dystansu Gómeza powędrował nad poprzeczką, ale później przed znakomitą szansą stanął Agüero po błędzie obrońców. Przyjęcie piłki napastnika nie było jednak najlepsze, co skutkowało niecelnym uderzeniem. Mimo to Argentyna szybko objęła prowadzenie. W 10. minucie Di María posłał świetne prostopadłe podanie do Gómeza, którego zawodnik Sevilli nie zmarnował. Wynik mógł podwyższyć Messi, ale jego uderzenie z rzutu wolnego nieznacznie minęło słupek.

Argentyna nie poszła jednak za ciosem. Starała się kontrolować grę, za to nieco odważniej prezentowali się Paragwajczycy, choć bez przełożenia na wyraźne okazje bramkowe. Jeszcze w pierwszej połowie uderzeniem z dystansu zagroził za to Di María. W doliczonym czasie gry Albicelestes wręcz trafili do siatki, a w zasadzie piłkę do własnej bramki skierował Junior Alonso, ale sędzia gola nie uznał ze względu na rzekomego spalonego. W drugiej odsłonie Argentyna nie potrafiła wykreować sobie dogodnych szans, ale za to skutecznie powstrzymywała rywali, którzy przejęli inicjatywę. Tuż przed upływem godziny gry boisko opuścił Sergio Agüero. Napastnikowi brakowało rytmu i mógłby bardziej współpracować z Messim, ale był za to aktywny w pressingu (odebrał rywalom cztery piłki). Z kolei kapitan wygrał 12 z 16 pojedynków z przeciwnikami, choć z drugiej strony zaliczył tylko 41 podań (81% skuteczności).

Argentyna odniosła zasłużone zwycięstwo, choć znów pozbawione błysku. Obecnie drużyna Scaloniego ma 7 punktów w fazie grupowej Copa América i jest na dobrej drodze, aby zakończyć zmagania na pierwszej pozycji i uniknąć starcia z Brazylią przed finałem. Już teraz może być pewna gry w kolejnej rundzie. Z kolei Urugwaj zremisował wczoraj z Chile 1:1, a Ronald Araujo z powodu problemów zdrowotnych nie zasiadł nawet na ławce rezerwowych.

Argentyna - Paragwaj 1:0
1:0 A. Gómez 10'

Argentyna: Martínez - Molina, Romero, Pezzella, Tagliafico - Paredes (81’ N. Dominguez), Rodríguez - Gómez (72’ De Paul), Di María (81’ A. Correa), Messi - Agüero (59’ J. Correa).

Paragwaj: Silva - Espinola, Gómez, Alonso, Arzamendia - Cubas (66’ Cardozo), Pris (82’ Sánchez) - Kaku (66’ Romero), Almiron, Romero (87’ C. González) - Avalos (87’ Samudio).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (27)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze