Rozpoczęcie presezonu już za dwa tygodnie, a Barça wciąż nie rozwiązała jeszcze kwestii obsady bramki na kolejną kampanię. Niedawno media podawały, że zarówno Neto, jak i Iñaki Peña myśli o odejściu, a dziś Mundo Deportivo donosi, że klub skontaktował się z golkiperem Romy Pauem Lópezem.
Ter Stegen na pewno nie zdąży wrócić do gry na początek sezonu, więc Barcelona potrzebuje pewnego bramkarza, który go zastąpi. Mógłby być nim Neto, ale Brazylijczyk ma dość odgrywania drugoplanowej roli i chciałby odejść w poszukiwaniu minut. W takim wypadku logicznym krokiem byłoby postawienie na Peñę, ale on także myśli o zmianie klubu, ponieważ do tej pory nawet nie zadebiutował w pierwszym zespole Blaugrany. Problem polega jednak na tym, że wg Sportu Ronald Koeman chciałby mieć doświadczonego drugiego bramkarza, a przy tym jest też zwolennikiem zatrzymania Peñi w klubie. Oczywiście dla młodego piłkarza takie rozwiązanie jest nie do zaakceptowania.
Innego zdania niż trener jest dyrekcja sportowa, która uważa, że nadszedł czas na danie szansy Iñakiemu. Zobaczymy, która ze stron ostatecznie przekona drugą do swoich racji. Krótkoterminowym rozwiązaniem mogłoby być także wypożyczenie, ale to nie rozwiąże problemu obsady bramki w sezonie 2021/22. Katalończycy z pewnością nie chcą stracić utalentowanego bramkarza, jakim jest Peña.
Na wszelki wypadek klub miał skonsultować się z Pauem Lópezem z Romy. Były piłkarz Espanyolu ma umowę do 2024 roku, a obecnie dochodzi do siebie po operacji barku. We Włoszech może stracić na znaczeniu, ponieważ José Mourinho chce pozyskać Rui Patricio. Barça rozmawiała o Lópezie z jego agentem, a samego zawodnika świetnie zna Ramon Planes. Golkiperem zainteresowały się także Valencia, Granada, Nicea i Marsylia. Większość klubów chciałaby wypożyczenia, a Roma pragnie zawrzeć w umowie obowiązek kupna po rozegraniu przez Lópeza określonej liczby meczów.
Komentarze (26)