Pepe Mel to jedna z najważniejszych osób w dotychczasowej karierze Pedriego. Trener Las Palmas był gościem programu „El Transistor” na antenie Onda Cero i opowiedział nieco o pomocniku. Wyraził też opinię na temat jego wyjazdu na igrzyska olimpijskie.
- Jego najlepszą cechą jest to, że sprawia, że koledzy u jego boku stają się lepsi. Rozumie całą grę, wyobraża ją sobie i bardzo szybko czyta. Dobrze czuje się asystując, ale musi też strzelać gole.
- Nie codziennie ma się okazję wyjazdu na igrzyska. Rozumiem jednak Barçę, my byliśmy w podobnej sytuacji, kiedy Pedri w grudniu poleciał na mistrzostwa świata U-19 do Brazylii.
- Pedri rozumie sytuację, w której był półtora roku temu na Gran Canarii. Nie jest łatwo wdrożyć 16-latka w grupę profesjonalistów, postawić na niego i patrzeć, jak się rozwija. Będzie jeszcze lepszy, to wciąż jest bardzo młody zawodnik.
- Opowiadał mi, że przed przejściem do Las Palmas trenował lekkoatletykę i bardzo ją lubił. Trzeba zobaczyć, jak pomaga w obronie po stracie piłki, nie oszczędza się. Bardzo dobrze trzyma się pod koniec meczów i daje wiele rzeczy, za które trenerzy są wdzięczni.
- Dobrze wiedział, co chciał robić. Było widać, że zostawał sam z piłką i uderzał w ścianę. Kocha piłkę i zawsze o niej myśli.
Komentarze (3)