W nocy z soboty na niedzielę Brazylia zagra z Argentyną w finale Copa América. Z Messim zmierzy się m.in. Marquinhos, który opowiedział o tym starciu na konferencji prasowej.
- To wielki mecz, w którym każdy chce zagrać, finał i do tego z Argentyną. Nie możemy się doczekać, bardzo chcemy już grać. To będzie walka bokserska, będziemy atakować i mieć dobre momenty, ale rywale też. Ten, kto najmniej będzie się mylił, wygra. Zdecydują szczegóły, musimy być gotowi na dobre i złe chwile.
- Messi jest bestią, która naprawdę może zmienić losy meczu. Bardzo go szanujemy i podziwiamy, ale ten podziw zostawimy z boku, ponieważ będziemy walczyć o swoje. To będzie wojna. Kto będzie silniejszy, wygra. Niezależnie od tego, jak bardzo lubimy Leo i jego talent, będziemy walczyć o swoje cele.
- Argentyna gra bardzo dobrze, jest skupiona. Przeanalizujemy jej grę, by zneutralizować jej zalety. Messi jest jedną z nich, będziemy musieli utrudnić mu grę. Wiemy, że obrońcy trudno jest to zrobić, ale można wykorzystać cały system defensywny, żeby jak najbardziej zneutralizować akcje Messiego i całej Argentyny. Nie możemy myśleć tylko o Leo.
- Jestem pewny, że wszyscy, którzy wyjdą na boisko, będą zasługiwać na tytuł. Walczyli i pracowali. Przez 46 dni byliśmy odizolowani w bańce, nie mogliśmy widywać się z rodzinami i dziećmi, to sprawia, że zasługujemy na tytuł.
- Mam nadzieję, że Brazylia wygra, tak jak Argentyna ma Messiego, my mamy Neymara. On też zasługuje na trofeum, ponieważ stracił poprzednie Copa América i bardzo chce wygrać tę edycję. Finał będzie świetny, zapraszam wszystkich do oglądania, ponieważ emocje będą wielkie, a na boisku pojawi się wielu świetnych zawodników, nie tylko Messi i Neymar.
- Od dziecka chciałem oglądać mecze Brazylii z Argentyną w telewizji i chciałem kiedyś zagrać w tym pojedynku. To pokazuje, jak wiele znaczy to starcie. W przeszłości grali w nim tacy piłkarze jak Pelé, Zico, Ronaldo, Rivaldo, Maradona czy Messi.
Komentarze (8)