W minioną sobotę Memphis Depay zadebiutował w Barcelonie i od razu wpisał się na listę strzelców. Dziś Holender udzielił wywiadów dla Mundo Deportivo i Sportu, opowiadając o pierwszych dniach w klubie oraz o tym, co może dać zespołowi.
Przede wszystkim, dlaczego grasz w Barcelonie, skoro inne drużyny oferowały ci więcej pieniędzy?
Ponieważ to wielki klub, który pasuje do mojego stylu gry, a do tego uwielbiam to miasto. Powodów jest wiele.
Kiedy po raz pierwszy dowiedziałeś się o zainteresowaniu Barçy?
Dawno temu, mniej więcej rok temu. Pamiętam ten dzień, bardzo dobrze się poczułem, dodało mi to pewności siebie, bo oznaczało, że robię wszystko dobrze.
Rozmawiałeś w ostatnich miesiącach z Koemanem albo z którymś piłkarzem Barcelony?
Rozmawiałem z trenerem, by zobaczyć, co było możliwe, a co nie. Powiedział mi, że to nie jest łatwy czas dla klubu i że trzeba było robić rzeczy inaczej niż wcześniej. Zmieniłem agencję, więc wszystko się nieco wydłużyło, ale dla mnie i dla klubu był to odpowiedni moment na taki ruch.
Denerwowałeś się przed oficjalnym ogłoszeniem transferu?
Nie. Byłem szczęśliwy i rozemocjonowany, ponieważ to jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu. Cieszyłem się, że nadszedł.
Czy to prawda, że w październiku zaakceptowałeś bardzo niską pensję, by podpisać kontrakt już wtedy?
Nic o tym nie wiem. Gdzie to słyszałeś? Zawsze pojawia się dużo plotek, ale ja staram się skupiać na boisku, a negocjacje zostawić prawnikom.
Kluivert opublikował twoje zdjęcie z dzieciństwa w koszulce Barçy. Już wtedy jej kibicowałeś?
Pamiętam, że na ulicy i w klubie, w którym grałem, nazywano mnie „małym Patrickiem Kluivertem” ze względu na moje włosy i jego koszulkę, którą miałem. Mama opowiedziała mi, że dziadek podarował mi ją i powiedział, że pewnego dnia zagram w Barcelonie. To piękna historia, nigdy nie przestałem marzyć. Trzeba mieć wielkie marzenia od dziecka, dzieci muszą je mieć, a do tego ciężko pracować.
Jakie jest twoje największe marzenie związane z Barçą?
Zdobycie wszystkich trofeów.
Któregoś w szczególności?
Nie, wszystkie są ważne – LaLiga, Liga Mistrzów… Nie mam jednego wyjątkowego.
Często pokazujesz swoje tatuaże, kiedy zrobiłeś sobie pierwszy z nich?
Nie jest trudno je pokazywać, bo mam je wszędzie. Pierwszy był na ramieniu w wieku 15 lat. Zacząłem młodo i od tamtej pory to lubię. Niektóre z nich to motywujące teksty, inne to wspomnienie ludzi, których straciłem, albo dobre wspomnienia, takie jak pierwszy występ na mundialu.
Masz jeszcze miejsce na tatuaż z tytułem zdobytym w Barcelonie?
Jest jeszcze dużo miejsca,, nie ma problemu, możemy wygrać wiele tytułów.
W dniu prezentacji odwiedziłeś muzeum Barçy. Co o nim sądzisz?
Kiedy przyjeżdżasz na stadion i odwiedzasz muzeum, czujesz historię, widzisz trofea i zdajesz sobie sprawę, że trafiłeś do wielkiego klubu.
Co najbardziej cię zaskoczyło?
Nie tyle zaskoczyło, ale podobało mi się zobaczenie, w jaki sposób budowano klub na przestrzeni lat i jak zaczęła się piłka nożna, z tymi starymi butami i koszulkami. To szalone, jak rozwinął się futbol. Teraz to największy sport na świecie, a ten klub jest największy. To była niesamowita wycieczka, na pewno tam wrócę, bo przegapiłem ostatnio wiele informacji.
A jak twój pierwszy trening?
Wszyscy byli dla mnie bardzo mili, przywitano mnie i czułem się bardzo swobodnie. Poziom treningów jest oczywiście wysoki, dlatego cieszę się, bo czułem, że tego potrzebowałem w kolejnym zawodowym kroku.
Z którym kolegą najbardziej się trzymałeś?
Grałem przeciwko kilku piłkarzom, przeciwko reprezentacji Francji… Grałem przeciwko Griezmannowi, Piqué. Z upływem czasu coraz więcej rozmawiałem ze wszystkimi. Widziałem, jak pracują i trenują, są bardzo naturalni. Cieszę się z tych odczuć.
Messi i Busquets są na wakacjach, więc Piqué jest pierwszym kapitanem. Co ci powiedział?
Przywitał mnie, to świetny piłkarz, który zdobył wiele trofeów. To świetny facet, kawalarz. Jest miły i zabawny.
Zrobił ci już jakiś kawał?
Mnie nie, ale widziałem, że lubi żartować.
Jak zdefiniowałbyś siebie jako piłkarza? Czego możemy od ciebie oczekiwać w systemie gry Barcelony?
Zawsze staram się stwarzać zagrożenie i być konkretny, szukać najkrótszej drogi do bramki i do strzelenia gola, także być kreatywny. Podoba mi się styl Barcelony i chcę się zaadaptować jak najszybciej.
W Lyonie byłeś liderem i kapitanem, który miał duży wpływ na grę. Czy tutaj twoja rola się zmieni?
Chcę wygrywać trofea i pomagać drużynie poprzez gole i asysty. Muszę dawać z siebie wszystko zespołowi. Trafiłem tutaj dzięki konkretnym umiejętnościom, które będę chciał pokazać. Nie można porównać Lyonu i Barcelony. To będzie nowa przygoda, nowy klub, nowa szatnia, coś zupełnie innego.
Marzysz o tym, by grać w linii ataku z Messim? Jak mogłaby wyglądać wasza współpraca?
Granie z nim byłoby niesamowite. Mam nadzieję, że będzie to możliwe. On ma wszystko, czego potrzebuje drużyna i to bardzo ważne, by móc budować wokół tego zespół. Chciałbym grać u jego boku i zdobywać trofea, naprawdę.
Czy kibice mogliby liczyć na tercet Messi – Agüero – Memphis? Czy pasowalibyście do siebie?
Wszyscy jesteśmy napastnikami, ale różniącymi się od siebie. Mam atuty i gorsze strony inne niż Agüero lub pozostali zawodnicy. Myślę, że uzupełnialibyśmy się dobrze, ale zobaczymy jak to będzie wyglądało.
Co sądzisz o grze w dziadka?
Nie mieliśmy wielu okazji do tego, ponieważ teraz przede wszystkim pracujemy nad kondycją i formą fizyczną, ale pewnie ta forma treningu też wróci, jak będziemy już wszyscy wspólnie.
Jaki numer chciałbyś nosić?
Dobre pytanie, jeszcze nie wiem. Zobaczymy. Nie jest to najważniejsze, będę walczył o miejsce w drużynie, z obojętnie jakim numerem.
Na jakiej pozycji czujesz się najlepiej?
Na wielu miejscach na boisku. Jako środkowy lub fałszywy napastnik, lewy skrzydłowy. Na każdej z tych pozycji czuję się komfortowo.
Marzysz o tym, żeby grać w pierwszym składzie?
Każdy o tym marzy, ale ja na tym nie poprzestaję, ja na to pracuję. Wszystko zależy ode mnie i od tego, jak będę prezentował się na treningach.
O co prosi cię Ronald Koeman?
Wiem dobrze, czego ode mnie oczekuje. Tak samo było w reprezentacji i Lyonie. Postaram się dać tę samą jakość również tej drużynie.
Czy odważysz się obiecać konkretną liczbę goli w sezonie?
To nie chodzi o odważenie się, tylko o ambicję i chęć pomagania drużynie oraz wygrywania trofeów. Ja pomagam golami, asystami i ciężką pracą. Nie muszę niczego obiecywać, nigdy tego nie robiłem.
Jakbyś opisał się poza boiskiem?
Jestem radosnym człowiekiem.
Niektórzy mówią, że jesteś buntownikiem. Czy zgadzasz się z tym, czy nie jest to prawdą?
Myślę, że buntownik zwykle nie kojarzy się z czymś dobrym, ale czasem tak jest. Są momenty podczas meczów, gdy bycie buntownikiem pomaga ci wygrywać. Na przykład Luis Suárez strzelił wiele goli i wygrał dużo meczów mimo tego, że nie jest osobą lubiącą podporządkowywać się innym. Czasem ludzie mówią o mnie, że jestem buntownikiem, ale kto mnie zna lepiej, ten wie, że jestem zwykłym chłopakiem. Może czasem wyrażam siebie w nietypowy sposób, na przykład poprzez muzykę. Ale nie przeszkadza mi to, jak jestem nazywany. Każdy może tworzyć swój własny wizerunek i opinie o sobie.
Masz jakieś tajemnicze hobby?
Nie, wszyscy znają moje pasje, nie mam czego ukrywać.
Ile godzin dziennie korzystasz z telefonu?
Niedużo, ale nie wiem, ile dokładnie.
Jak wyglądały twoje pierwsze dni w Barcelonie?
To piękne miasto, pogoda jest świetna, kuchnia bardzo dobra, a ludzie przyjaźni. Mogę wypowiadać się tylko w samych superlatywach o tym mieście i klubie, nie mógłbym wyobrazić sobie lepszego miejsca do kontynuowania kariery.
Wiesz już, gdzie będziesz mieszkał?
To mój pierwszy tydzień tutaj i jeszcze nie wiem. Będę musiał poszukać mieszkania, rozeznać się w okolicy.
Test osobowy Memphisa Depaya
Idol z dzieciństwa: Patrick Kluivert
Zwierzęta domowe: Dwa psy (Jacko i Cleo)
Ulubiony wykonawca: Drake
Idol niebędący sportowcem: Danzel Washington
Ulubiony film: Amerykański gangster
Ulubiona legenda Barcelony: Ronaldinho
Instrumenty muzyczne: Nie gram na niczym. Mam pianino, ale nie umiem na nim grać.
Pierwsza rzecz po obudzeniu się: Wzięcie prysznica
Ostatnia rzecz przed snem: Modlitwa
Ulubiony portal społecznościowy: Instagram
Komentarze (30)