Pedri był rewelacją poprzedniego sezonu, a w obecnej kampanii również prezentuje wysoką formę. Pomocnik błyskawicznie zaadaptował się w Barcelonie, a zdaniem Sportu klub planuje już przedłużyć z nim umowę o cztery lata. Obecny kontrakt Kanaryjczyka nie odpowiada bowiem jego roli w drużynie i wygasa już za rok, z opcją przedłużenia o dwa lata.
Teraz Barça chce związać się z Pedrim do 2026 roku, z nową klauzulą odejścia oraz znaczną podwyżką. Otoczenie piłkarza podaje, że jest on gotowy przedłużyć umowę. Hiszpan jest wzorem dla innych graczy – jest profesjonalny, dyskretny i oddany klubowi. Jego agenci pozostają w kontakcie z Barceloną i powoli przygotowują się do negocjacji. Do zamknięcia okienka nie dojdzie do żadnych ruchów, ponieważ dyrekcja sportowa jest skupiona na sprzedawaniu zawodników takich jak Pjanić czy Umtiti. Konieczne jest obniżenie wydatków na pensje kadry, ale w przypadku Pedriego Barça zdecyduje się na podwyżkę.
Na razie pomocnik pozostaje w rytmie meczowym i skupia się na grze. Prawdopodobnie wystąpi także w jutrzejszym spotkaniu z Athletikiem. Kibice zastanawiają się, kiedy przyjdzie pora na danie 18-latkowi kilku dni odpoczynku, których z pewnością potrzebuje. Zdaniem mediów będzie to podczas wrześniowej przerwy reprezentacyjnej po meczu z Getafe. Istnieje także możliwość zwolnienia go z tego ostatniego starcia i wydłużenia tym samym jego wakacji o tydzień. Pedri wróciłby do gry 12 września na pojedynek z Sevillą. Barcelona porozumiała się z hiszpańską federacją, by ta nie powoływała go na najbliższe zgrupowanie. Prawdopodobnie tak się stanie, ponieważ Hiszpan i tak zagrał już zarówno na EURO, jak i na igrzyskach, co nie do końca podobało się klubowi. Listę powołanych na wrześniowe mecze eliminacji do mundialu poznamy 26 sierpnia.
Komentarze (20)