Były prezydent FC Barcelony Joan Gaspart był gościem Radio Marca, na antenie którego skrytykował Javiera Tebasa oraz skomentował odejście Leo Messiego do Paris Saint-Germain i obecną sytuację finansową Blaugrany.
- Byłem jednym z założycieli LaLigi i mogę powiedzieć, że została ona powołana w zupełnie innym celu niż ten, który przyświeca jej dzisiaj. Nie mam żadnego współczucia dla pana Tebasa. To nie jest coś, co dotyczy obecnych wydarzeń, to kwestia przeszłości i historii. On nie kocha ani Barçy, ani Katalonii - powiedział wprost Joan Gaspart.
- Nie potrzebujemy więcej winowajców, ale jestem absolutnie przekonany, że gdyby Laporta, zamiast odmówić Messiemu kontraktu, zgodził się obciążyć klub hipoteką na 50 lat, Leo nadal byłby w Barcelonie. Ja osobiście zgadzałem się z decyzją, którą podjął prezydent Laporta - przyznał Gaspart.
- Javier Tebas w przypadku Barcelony trzymał się statutu LaLigi, ale jestem pewien, że w innej sprawie byłby mniej agresywny w swoich działaniach - dodał były prezydent FC Barcelony.
- W ciągu 30 lat, podczas których przewodziłem Barcelonie, doświadczyłem sytuacji takich jak ta obecna, a nawet gorszych. Pamięć w piłce nożnej szybko przemija. Byłbym znacznie bardziej zaniepokojony, gdyby klub był w rękach dużej firmy lub funduszu inwestycyjnego - zakończył Joan Gaspart.
Komentarze (11)