Jordi Alba jest kolejnym po Gerardzie Piqué piłkarzem Barcelony, który zdaniem mediów zgodził się na obniżkę wynagrodzenia. Następni w kolejce do tego są inni kapitanowie drużyny, a dziś z przedstawicielami klubu ma spotkać się agent Sergiego Roberto i Sergio Busquetsa.
Od dłuższego czasu padają zapowiedzi, także z ust samych zawodników, o gotowości dojścia do porozumienia w sprawie obniżki pensji przy obecnej sytuacji finansowej Barcelony. Za przykładem Piqué poszedł już Jordi Alba, a teraz nadszedł czas na sfinalizowanie umowy z Roberto i Busquetsem. Jak podaje RAC1, dziś o 11:30 w klubowych biurach ma zjawić się agent tych piłkarzy Josep Maria Orobitg. Obie strony liczą, że będzie to ostateczne spotkanie, na którym zostanie osiągnięte porozumienie.
Zdaniem katalońskiej rozgłośni Busquets i Roberto mają zrezygnować z szeregu bonusów, które byłyby łatwe do spełnienia. Mundo Deportivo zwraca uwagę, że w przypadku pierwszego z wymienionych kontrakt będzie podobny do struktury porozumienia z Jordim Albą, który odpuścił 25% swojej pensji z najbliższego sezonu, a wypłata innej części zostanie rozłożona na dwa kolejne lata kontraktu obowiązującego do 2024 roku. Jeżeli chodzi o Roberto, zdaniem RAC1 Barça oferuje mu nową umowę do 2024 roku, ale w zamian za to jego pensja ma zostać obniżona o 40%. 29-latek jest związany z klubem jeszcze tylko przez rok.
Według ASa nie będzie to ostatni etap operacji związanej z obniżaniem wynagrodzeń. Następni w kolejce mają być Phiilippe Coutinho czy Antoine Griezmann. Barcelona miała już zainicjować kontakty z Brazylijczykiem w tej sprawie, a gracz był otwarty na takie rozwiązanie. Zobaczymy, jak będzie wyglądała sytuacja Francuza, obecnie najlepiej zarabiającego piłkarza w drużynie.
Komentarze (15)