Sytuacja Riquiego Puiga w Barcelonie wydaje się niezmienna w porównaniu do poprzedniego sezonu. Młody pomocnik wciąż chce zostać w klubie, choć w pierwszych dwóch meczach obecnych rozgrywek nie pojawił się na boisku nawet na minutę. Zwłaszcza w pojedynku z Athletikiem, gdy na murawę wchodzili z ławki kolejno Sergi Roberto, nastoletni Yusuf Demir i prawy obrońca Emerson, brak Puiga mógł być symptomatyczny, tym bardziej, że drużyna musiała dążyć do poprawienia wyniku. Teraz otwiera się kolejna szansa na występ dla 22-latka, ponieważ Pedri nie zagra w spotkaniu z Getafe. Z kolei położenie Philippe Coutinho stanowi niewiadomą, a w najlepszym przypadku Brazylijczyk może nie być gotów do gry przez 90 minut po długim leczeniu kontuzji.
Pytanie jednak, czy Koeman w ogóle zechce dać szansę Puigowi. Do tej pory w hierarchii zespołu 22-latek był za Sergim Roberto, który choć mniej odpowiada profilowi kreatywnego pomocnika, ma zdaniem mediów większe szanse na występ. Nie można zapominać, że Koeman ochoczo sięgał również w trakcie presezonu po wspomnianego Demira czy Gaviego. W poprzednich rozgrywkach dawał też grać Ilaixowi Moribie, ale nawet po zmarginalizowaniu 18-latka rola Puiga nie wzrosła.
Znacznie lepsze notowania Puig ma we władzach klubu. Zdaniem mediów Joan Laporta miał wręcz prosić Koemana o więcej szans dla 22-latka. Prezydent chwalił pomocnika w wywiadach, a po objęciu urzędu wprost powiedział mu „sprawię, że odniesiesz sukces”. Władze klubu doceniają nie tylko jakość piłkarską Puiga, ale także jego optymistyczne nastawienie i przywiązanie do klubu, co koreluje z postawą innego wychowanka Ilaixa Moriby. Jeśli Riqui nie dostanie szansy w meczu z Getafe, może przez dłuższy czas nie mieć okazji do pojawienia się na boisku. AS uważa ponadto, że ponowne odstawienie wychowanka stanowiącego emanację stylu Barcelony może wpłynąć na relacje prezydenta z trenerem.
Komentarze (39)