Gavi zadebiutował dziś w barwach Barcelony w wieku 17 lat. Młody pomocnik opowiedział o swoich wrażeniach z tego spotkania.
- Czuję się bardzo szczęśliwy. Jestem najszczęśliwszym chłopakiem na świecie. Od dziecka marzyłem o zadebiutowaniu w Primera na Camp Nou i udało mi się to osiągnąć.
O czym myślałeś, gdy Koeman powiedział ci, że wchodzisz?
O tysiącu rzeczy. Byłem trochę zdenerwowany, gdy się rozgrzewałem, to normalne. Starałem się jednak myśleć tylko o wygranej i wyszedłem na boisko z myślą, żeby dać z siebie wszystko. Zawsze staram się dawać z siebie maksimum, niezależnie od tego, gdzie i z kim gram.
O kim myśli chłopak z La Masii po debiucie w pierwszym zespole?
W takich momentach myślę o mojej rodzinie, przyjaciołach, trenerach, których miałem w La Masii, zwłaszcza o Sergim Mili, który zawsze mnie wspierał i pomagał mi przez całą karierę.
Zatrzymasz coś na pamiątkę?
Zostawię sobie koszulkę i oprawię ją w swoim pokoju, a drugą dam rodzinie.
Komentarze (15)