Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty kompromitującej porażki z Benficą zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Araujo i momenty w pierwszej połowie
Po takim meczu szukanie pozytywów jest wyjątkowo trudne. Tym razem warto jednak zaznaczyć, że Barcelona w pierwszej połowie potrafiła przeprowadzić kilka naprawdę ładnych akcji. Mogła podobać się ofensywna gra Frenkiego de Jonga oraz sporo akcji oskrzydlających. Jednocześnie w obronie imponował Ronald Araujo, który trzymał całą formację w kupie, wygrywając pojedynki i dominując fizycznie nawet nad Darwinem Núñezem.
Najgorsze: na zero z przodu, na trzy z tyłu
Ronald Koeman wrócił do gry z trójką stoperów i już w trzeciej minucie po błędzie dwóch z nich stracił bramkę. Następnie dokonał roszady w jedenastce, która polegała na wycofaniu do defensywy aktywnego Frenkiego i wprowadzeniu Gaviego. W efekcie przyczynił się do straty kolejnych goli i kompromitacji. Najbardziej martwi jednak fakt, że Barcelona nie oddała w tym meczu ani jednego celnego strzału. Drugie z kolei spotkanie w Lidze Mistrzów na zero z przodu nie przystoi Barcelonie. Tym bardziej, kiedy rywale w dwóch meczach zdobyli aż sześć bramek.
Komentarze (37)