Były klubowy kolega Philippe Coutinho z Liverpoolu Glen Johnson wypowiedział się na temat sytuacji Brazylijczyka i przeanalizował powody jego nieudanej przygody z FC Barceloną.
Philippe Coutinho wciąż zbiera minuty po długiej nieobecności spowodowanej groźną kontuzją. Pojawia się jednak wiele głosów mówiących, że Brazylijczykowi brakuje wiary w siebie i w możliwość odzyskania dawnej formy. Zdecydowanie nie pomaga fakt, że Barcelona próbowała sprzedać lub wypożyczyć pomocnika w letnim okienku transferowym. Tak uważa m.in. były klubowy kolega 29-latka Glen Johnson.
- Myślę, że czasem brakuje mu wiary. Uważam, że jednym z powodów, dlaczego tak dobrze mu szło w Liverpoolu było wsparcie trenera Brendana Rodgersa, który zawsze był blisko niego. Może to być kwestia problemów z mentalnością, lecz gdy znów zacznie bawić się futbolem, będzie nie do powstrzymania.
- Przejście do Barcelony nie jest łatwe. Odszedł za dużą kwotę, do klubu, w którym na każdej pozycji otaczali go zawodnicy klasy światowej. Nigdy nie dowiemy się, dlaczego to nie zadziałało, lecz myślę, że wciąż ma sporo do zaoferowania i ma jeszcze przed sobą wielką przyszłość. Gdy trafił do Barcelony za tak dużą sumę i otoczył się tyloma gwiazdami, być może pomyślał, że musi się uniżyć. W Liverpoolu coś takiego nie miało miejsca.
- Mieliśmy bardzo dobrą atmosferę w szatni… Mówiliśmy sobie „zrelaksuj się, idź grać w piłkę i baw się”. On potrzebuje tego typu nastawienia. Nie potrzebuje presji. Gdy był wolny i mógł się cieszyć futbolem grał bardzo dobrze.
Komentarze (5)