Ronald Koeman na razie pozostanie na stanowisku trenera FC Barcelony, co nie jest dobrą wiadomością przede wszystkim dla dwóch piłkarzy. Mowa o Riquim Puigu i Samuelu Umtitim, którzy nie cieszą się zaufaniem trenera.
Od początku minionego sezonu wychowanek tylko cztery razy zagrał w podstawowym składzie – dwa razy w lidze i dwa razy w Pucharze Króla. Wszystkie te spotkania miały miejsce w poprzedniej kampanii, a w obecnej pomocnik spędził na boisku tylko 72 minuty w czterech meczach. W hierarchii wyprzedzili go młodsi od niego Gavi i Nico, a po odejściu Pjanicia i Matheusa Fernandesa Riqui znajduje się na ostatnim miejscu wśród pomocników. Chce zostać w klubie za wszelką cenę, ale na razie nie wychodzi mu to na dobre, choć wielu kibiców, a ponoć i część osób w klubie, chciałoby go widzieć w składzie.
Umtiti jest problemem nie tylko dla trenera, ale też dla samej Barcelony, której nie stać na płacenie mu wysokiej pensji. Latem klub starał się go sprzedać, ale Francuz uparł się, by zostać na Camp Nou, i przekonał do tego Joana Laportę. Podobnie jak Puig znajduje się jednak na ostatnim miejscu hierarchii w swojej formacji. Przed sobą ma Piqué, Araujo, Garcíę, Minguezę i Lengleta. W tym sezonie nie oglądaliśmy go jeszcze na boisku. Po raz ostatni Samuel otrzymał minuty w meczu z Eibarem w maju. Teraz czeka na szansę, ale Koeman ma twierdzić, że dał mu ją już w presezonie, a Francuz z niej nie skorzystał.
Komentarze (35)