Yusuf Demir trafił do Barcelony latem, by spróbować swoich sił w rezerwach. Niespodziewanie trafił jednak do pierwszego zespołu, w którym po udanym presezonie nieco przygasł. Teraz przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Austrii i udzielił wypowiedzi dla mediów.
- Bardzo zabolało mnie odejście Messiego. Na pewno mógłbym wiele się od niego nauczyć. Nie trzeba mówić o jego pozycji w Barcelonie i o tym, co osiągnął. Boli mnie to, ten etap się już skończył. Trzeba to jednak zaakceptować.
- Nie czytam gazet, staram się codziennie skupiać na piłce. Krytyka mnie nie interesuje. Najważniejsza jest gra. Cieszę się nią. Piłkarze, których mam wokół siebie, są bardzo dobrzy. Poprawiłem się pod każdym względem.
- Wszyscy wiedzą, że mamy bardzo młody zespół, który ma głód zwycięstw i chce walczyć o wszystkie trofea. To trudny moment i musimy przejść przez niego razem. Jestem przekonany, że wyjdziemy z kryzysu, jeśli można tak to nazwać.
- Uczę się hiszpańskiego, w drużynie mówi się przede wszystkim po katalońsku, to typowe w Barcelonie. Ja rozmawiam po niemiecku z Ter Stegenem.
- El Clásico? Oczywiście, że na nie czekam. To najlepszy mecz, jaki jest! David Alaba bardzo mi pomaga. Kiedy po raz pierwszy zostałem powołany do reprezentacji i grałem jeszcze w Rapidzie, doradzał mi, jak poradzić sobie z takimi sytuacjami. To bardzo fajny facet, jestem mu wdzięczny.
- Pierwszy gol dla Barcelony to niewiarygodne uczucie. Mieszanka emocji i radości.
- Moja przyszłość? Nie martwię się tym.
Komentarze (9)