Po tym, jak Joan Laporta udzielił Ronaldowi Koemanowi publicznego wsparcia przed meczem z Atlético, Holender zaproponował przebudowę zespołu, która jest konieczna, aby liczyć się w walce o mistrzostwo Hiszpanii i uratować sytuację w Lidze Mistrzów. Rozwiązaniem ma być powrót do klasycznego ustawienia 4-3-3.
Na plan Koemana składa się m.in. stabilna linia obrony, którą będzie mógł rotować. Do tej pory korzystał z ustawienia z trójką środkowych obrońców, ale zespół nie czuł się w tej formacji komfortowo. Wracając do systemu 4-3-3 Koeman chce wzmocnić defensywę, zbliżając do siebie poszczególne formacje i zapewniając większe wsparcie. Holenderski szkoleniowiec chce przesunąć ciężar rozgrywania piłki do pomocy i ataku. W mniejszych przestrzeniach, łatwiej będzie o odbiór piłki i stwarzanie zagrożenia. Futbolówka ma być cały czas przy nodze.
Bardzo ważny jest powrót do gry kontuzjowanych zawodników. Jordi Alba jest w tym momencie fundamentalną postacią pierwszej jedenastki. Koeman nie chciał więc ryzykować, wystawiając go w spotkaniu na Wanda Metropolitano. Najbliższe dwa tygodnie to czas dla Barcelony na przygotowanie się do kluczowych meczów z Valencią, Dynamem Kijów i Realem Madryt. Ronald Koeman nie chce nikogo skreślać. Wierzy w Gerarda Piqué, lecz możliwe, że 34-latek nie będzie już tak często meldował się w pierwszym składzie. Pojawiają się też nowe opcje, jak np. Clement Lenglet. Francuz co prawda nie sprostał wysokim oczekiwaniom, lecz również pozostali obrońcy nie sprawili, że został skreślony.
W środku pomocy kluczowe będzie odpowiednie dopasowanie różnych elementów. Defensywny pomocnik musi zapewniać wyprowadzenie piłki i sprawność fizyczną. Barcelona nie ma teraz zastępcy Sergio Busquetsa. Koeman stawia na Nico Gonzáleza, który musi cały czas zbierać doświadczenie. Wyżej ustawieni pomocnicy mają gwarantować kreowanie gry. Tutaj Holender ma w czym wybierać, lecz nie powinien ograniczać Frenkiego de Jonga w defensywie, ponieważ wtedy zazwyczaj Barcelona ma problemy w rozegraniu. W meczu przeciwko Benfice było to bardzo widoczne.
Nadzieją Koemana jest powrót do zdrowia napastników. 58-letni trener musi stawiać teraz na parę Memphis – Luuk de Jong, lecz coraz bliżej do gry na 100 procent jest Ansu Fati, a w końcowej fazie leczenia kontuzji są Sergio Agüero i Ousmane Dembélé. Holender bardzo liczy na Francuza. Jego powrót może pomóc Barcelonie w stwarzaniu okazji i zdobywaniu więcej bramek. Stąd właśnie gotowość do ustawienia drużyny w formacji z trzema napastnikami. Duma Katalonii musi jednak koniecznie pozyskać środkowego napastnika. Koeman bardzo na to liczy, jeśli dotrwa na swoim stanowisku do następnego okienka transferowego.
Komentarze (50)