David Albelda udzielił wywiadu portalowi A Punt, w którym wypowiedział się na temat Ronalda Koemana. Były pomocnik grał w Valencii, gdy Holender był jej trenerem, a obaj panowie nie mieli ze sobą dobrych relacji.
- Czy podałbym rękę Ronaldowie Koemanowi? Nie, na pewno nie. Nie życzę mu źle, ale nie podałbym mu ręki. Taka jest rzeczywistość. Nie jest to osoba, którą dażyłbym sympatią - stwierdził Albelda.
Ronald Koeman przejął Valencię w listopadzie 2007 roku. Choć udało mu się wygrać z nią Puchar Króla, już w kwietniu 2008 roku został zwolniony. Powodem były m.in. konflikty z ważnymi piłkarzami, takimi jak Albelda.
- To nie chodzi o kwestie treningów czy wystawianego składu, tylko bardziej decyzji podejmowanych przez Koemana. Ostatnio czytałem wywiad z Luisem Suárezem i przypomniało mi to nasze czasy. Dowiadywanie się pewnych rzeczy z prasy, rozmowy przez telefon. Te same metody co u nas - dodał były pomocnik.
- Epoka Koemana w Valencii to przeszłość i nie ma sensu do niej wracać, ale muszę przyznać, że miała ona duży wpływ na moją karierę. Potem grałem jeszcze przez pięć sezonów, ale nie byłem już takim samym zawodnikiem. Po czasie zrozumiałem, że nie ma po co tego roztrząsać, ponieważ ma to tylko zły wpływ na moją głowę. Pozostaję tylko przy dobrych wspomnieniach, a te negatywne wypieram - stwierdził Albelda.
Były zawodnik napisał kiedyś na Twitterze: "Oby Koeman przejął Barcelonę, wtedy LaLiga się wyrówna". Gdy Barça pod wodzą Holendra zaczęła przegrywać, internauci przypomnieli sobie o tym wpisie.
Komentarze (30)