José Luis Gaya, który strzelił dziś gola Barcelonie, po meczu udzielił krótkiego wywiadu dla hiszpańskich mediów.
- Mieliśmy jasny cel, wiedzieliśmy, że będziemy grać i naciskać. Udało nam się to do 80. minuty, dobrze rywalizowaliśmy. Zasadniczo rozegraliśmy dobre spotkanie. Mieliśmy okazje, by wyrównać, Barcelona nie czuła się wygodnie.
- Wynik nam uciekł, bo nie wykorzystaliśmy okazji. Często podchodziliśmy pod pole karne, ale to Barça w końcówce dobiła nas po kontrze. Musieliśmy iść naprzód.
- Nie widziałem powtórki sytuacji, która zakończyła się karnym. Wszyscy zgadzają się, że odebrałem piłkę. Mogło dojść do niewielkiego kontaktu, ale zawsze tak jest, a puszczają to w zwolnionym tempie… Takie powtórki zawsze są zwodnicze. W poprzednim sezonie podyktowano wątpliwą jedenastkę po moim zagraniu, teraz jest kolejna. Zobaczymy, jak wyglądało to w telewizji. Sędzia gwiżdże to, na co ma ochotę, jak zawsze.
- Bardzo dobrze zaczęliśmy sezon. W ostatnich pięciu meczach zasługiwaliśmy na więcej. Trzeba się podnieść i iść naprzód. Przed nami jeszcze wiele spotkań.
Komentarze (28)