Pozytywną wiadomością nie tylko meczu z Dynamem, ale i ostatnich tygodni jest postawa Nico Gonzáleza. Młody pomocnik grywa ostatnio regularnie i stopniowo buduje swoją pozycję w Barcelonie.
Dla Gonzáleza spotkanie z Dynamem było trzecim występem z rzędu w wyjściowym składzie Blaugrany po konfrontacjach z Rayo i Alavés. Dla Dumy Katalonii wyniki tych starć były rozczarowujące, a po porażce w pierwszym z nich posadę stracił Ronald Koeman, ale akurat 19-latkowi nie można było zarzucić zbyt wiele, a wręcz był on wyróżniającą się postacią w zespole.
Wychowanek kontynuował dobrą passę także w pojedynku z Dynamem. Dzięki dobrej kontroli piłki, szybkiej reakcji i zdolności przebijania się przez linie rywala był w stanie nieco dynamizować akcje. Zanotował przy tym tylko cztery straty, a skuteczność jego podań (92%) odpowiadała wymaganiom związanym z grą w drugiej linii Blaugrany. Trzy z czterech dryblingów pomocnika było udanych, a dwa jego strzały zostały zablokowane (jeden niefortunnie przez Memphisa Depaya, a mógł skończyć się golem). Nico wyróżniał się też siłą fizyczną i zaangażowaniem w defensywie, a jego praca w odbiorze pomagała zespołowi we wczesnym rozbijaniu ataków rywala. 19-latek wygrał 6 z 12 pojedynków, zaliczył dwa faule, a sam był faulowany trzykrotnie. Zaimponował nie tylko naturalnością, ale i dojrzałością w grze, przebywając na boisku przez pełne 90 minut w ważnym starciu w walce o awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Nico w tym sezonie rozegrał już 10 meczów w barwach Barcelony (470 minut na boisku) i wydaje się, że te liczby będą stale rosły w najbliższych tygodniach nie tylko ze względu na absencje niektórych graczy, ale też dobrą formę wychowanka. Niektórzy dziennikarze przebąkują już nawet o potencjalnym powołaniu do reprezentacji Hiszpanii. Nie byłoby to dziwne, znając skłonność selekcjonera Luisa Enrique do testowania młodych wyróżniających się zawodników.
Komentarze (22)