Jak radzą sobie byli piłkarze Barçy, którzy grają teraz w Celcie Vigo?

Łukasz Lewtak

5 listopada 2021, 10:00

Sport

1 komentarz

Fot. Getty Images

Jutrzejszy rywal FC Barcelony w LaLidze, Celta Vigo, ma w swoich szeregach trzech byłych zawodników Barçy - Denisa Suáreza, Nolito i Jeisona Murillo. Jak ta trójka radzi sobie w ostatnim czasie w ekipie z Balaídos?

Wszyscy trzej byli piłkarze Barcelony nie mają najlepszych sezonów. Grają tak jak cała Celta, czyli nieregularnie. Drużyna z Galicji szczególnie słabo radzi sobie na Balaídos, gdzie w tym sezonie wygrała tylko jeden mecz, a przegrała pięć. Wszyscy trzej są jednak ważni w planie trenera Coudeta, a gra przeciwko ich byłej drużynie może dać im dodatkową motywację, której potrzebują, aby na nowo odzyskać dobre odczucia na boisku.

Denis Suárez, kiedy jest w najlepszej dyspozycji, daje drużynie naprawdę wiele. W swoim trzecim sezonie od momentu odejścia z Barçy przeplata świetne występy z tymi zdecydowanie słabszymi, w których trudniej zgrać mu się z napastnikami. Zawodnik z Salcedy jest na tyle ważnym piłkarzem Celty, że można nawet pokusić się o stwierdzenie, że jeśli on spisuje się dobrze, to zazwyczaj drużyna również. I na odwrót. Denis jest bardzo wyjątkowym piłkarzem, który potrafi zamieszać na boisku swoją wyrafinowaną techniką, ale też potrzebuje spokoju wokół siebie, aby móc pokazać swoją najlepszą wersję.

Chacho Coudet ma wielkie zaufanie do Denisa, który wystąpił we wszystkich 12 meczach do tej pory, w tym w dziewięciu w podstawowym składzie. Suárez nie zdążył jeszcze zadebiutować w swojej najbardziej wyróżniającej się roli, czyli asystenta, ale zdobył już bramkę, i to bardzo ważną, bo dającą zwycięstwo w ostatniej chwili w spotkaniu z Granadą.

Trudny sezon Nolito

W poprzednim sezonie Manuel Agudo Durán, znany wszystkim jako Nolito, rozpoczął w wyjściowym składzie 35 z 37 meczów ligowych, w których wystąpił. W obecnej kampanii czterokrotnie (na 12 spotkań) rozpoczynał pojedynki jako zmiennik i choć nie opuścił żadnego starcia, to też ani razu nie zdołał rozegrać pełnych 90 minut. 35-latek z Kadyksu nadal daje z siebie wszystko na boisku, ale szczęście wciąż mu nie sprzyja. Nie zdobył jeszcze bramki, mimo że miał dobre okazje, ani nie zanotował asysty, a w formacji 4-1-3-2 Coudeta musi walczyć o swoją pozycję głównie z Franco Cervim, gwiazdą tego lata w Celcie.

Nieobecność innego pomocnika, Braisa Méndeza, z powodu zawieszenia, z pewnością da Nolito szansę gry przeciwko klubowi, do którego przybył w 2008 roku do drużyny rezerw, i w którym zaliczył tylko pięć oficjalnych występów w pierwszej drużynie.

Murillo - do trzech razy sztuka

Przypadek Jeisona Murillo i Celty jest szczególny. Nie jest to bowiem częste, że zawodnik jest wypożyczany po raz trzeci z rzędu. Murillo nie przyjął się w Sampdorii, ale w Vigo jest inaczej, choć kibice oczekują, że Kolumbijczyk odzyska formę z pierwszego roku, w którym był jednym z kluczowych piłkarzy podczas skutecznej walki o utrzymanie. W poprzednim sezonie szło mu gorzej, popełniał duże błędy, a w obecnej kampanii grał niepewnie, jednak w ostatnich meczach jego forma nieco się ustabilizowała.

Jeison Murillo miał trudnych kilka miesięcy w Barcelonie, kiedy przybył w zimowym okienku transferowym za kadencji Ernesto Valverde. Teraz mimo wszystko jest stałym punktem w sercu obrony zespołu Chacho Coudeta, nawet w jego najgorszych momentach. Od czwartej kolejki (jego wypożyczenie doszło do skutku pod sam koniec okienka) gra cały czas, wymieniają się za to jego partnerzy - drugim stoperem jest albo Meksykanin Araujo, albo Ghańczyk Aidoo. Zaletą Jeisona Murillo jest niewątpliwie znakomite ustawianie się, a wadą - brak szybkości w niektórych akcjach i tu Barça może szukać swoich szans.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze