Joan Laporta podczas prezentacji Xaviego opowiedział o okolicznościach zatrudnienia nowego szkoleniowca. Prezydent Barcelony przyznał, że celem drużyny musi być awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, wyjawił, że Dani Alves zaoferował się klubowi, a także usprawiedliwiał się, dlaczego opóźniał decyzję o zmianie trenera.
Zatrudnienie Xaviego: Jego powrót zapisze się w historii klubu. To wydarzenie bez precedensu, reprezentuje radość, nadzieję i zaufanie. Kibice są entuzjastyczni jak nigdy. Ich obecność na stadionie jest tego przejawem. To wszystko dzięki Xaviemu, który jest człowiekiem klubu i zna go doskonale. Ciężko pracował, żeby być punktem odniesienia jako piłkarz i osoba. Dziś mamy radosny dzień dla barcelonismo. Potrzebowaliśmy tego.
Kontrakt: Doszliśmy do porozumienia dzięki temu, że obie strony wykonały swoją część, aby rozwiązać umowę Xaviego. Nie podajemy liczb ze względu na zasadę poufności, ale chodziło o rozwiązanie kontraktu. Zrobiliśmy wszystko, co możliwe w tym zakresie. Relacje między Barceloną i Al-Sadd pozostają otwarte, czas pokaże, jak się rozwiną. Xavi zawsze będzie symbolem dla tego klubu.
Sytuacja drużyny: Mamy całkowite zaufanie do Xaviego ze względu na jego osobowość i wiedzę. Sytuacja jest skomplikowana, trzeba zbudować zespół. Przekonał mnie jednak, kiedy powiedział, że może wydobyć z tej drużyny to, co najlepsze. Inni trenerzy byli już w takiej sytuacji, ale nie wiem, czy będzie miał trudniej niż w przypadku Rijkaarda. Pep miał przynajmniej podstawy, ale osiągnął doskonałość. Xavi zyskiwał wiedzę od wielkich trenerów, a teraz nadszedł jego czas.
Budżet płacowy: LaLiga na wszystko patrzy przez lupę, to nic nowego. Być może przyglądają się tej operacji, ale my już to zrobiliśmy, to otwarta księga, nie ma żadnego problemu. Nie mamy dużego miejsca w związku z finansowym fair play, ale jeszcze trochę jest. Wszystko jest w porządku. Mamy nadzieję, że LaLiga widzi to tak samo jak my.
Cele: Konieczne jest pozostanie w Lidze Mistrzów i przejście do fazy pucharowej. To ważne dla utrzymania naszego prestiżu. Musimy walczyć o wygranie wszystkich rozgrywek, w których bierzemy udział, i być w następnej edycji Ligi Mistrzów. Xavi ma trudną sytuację, ale jest pewny tego, co chce zrobić i wie, do czego aspiruje. Puchar Króla jeszcze się nie zaczął. W Lidze Mistrzów wciąż jesteśmy w grze, a w Primera División możemy wrócić do rywalizacji, jeśli złapiemy odpowiedni rytm. Kto wie. Były sezony, w których nam się to udawało, jak w kampanii 2003/2004. Rywalizujemy po to, żeby wygrywać. Zobaczymy, czy zdobędziemy jakieś trofeum.
Opóźnienie sprowadzenia Xaviego: Xavi dobrze to wyjaśnił. Relacje osobiste są bardzo dobre. Zawsze powtarzałem, że będzie trenerem Barcelony, ale nie wiedziałem kiedy. Mieliśmy trenera, który zasługiwał na szacunek, ponieważ jest legendą Blaugrany i miał obowiązujący kontrakt. Zarząd i ja daliśmy mu kredyt zaufania do momentu, aż sytuacja stała się nie do utrzymania. Xavi ze swojej strony zawsze bardzo szanował Koemana. Kiedy zadzwoniliśmy, powiedział nam, że może przybyć już teraz, w momencie, w którym najbardziej tego potrzebowaliśmy. Chciałbym dać mu drużynę, która ułatwiłaby mu pracę. Trzeba jednak jasno podkreślić, że będzie miał nasze zaufanie i wsparcie. Nie możemy się doczekać spotkania z Espanyolem. W przypadku problemów będzie miał nasze wsparcie.
Powrót byłych piłkarzy: Już teraz pomagają nam poprzez relacje, które z nimi utrzymujemy. Z Puyolem komunikacja jest płynna, Andrés też wsparł przybycie Xaviego. Rafa Márquez nie wszedł do futbolu młodzieżowego z powodu pewnych trudności, o których rozmawiamy. Dani Alves pomaga nam w innych obszarach i zaoferował, że może coś wnieść na poziomie sportowym, jeśli będzie trzeba… Xavi musi zdecydować, ale wie, że istnieje szereg ludzi, którzy pomogą mu pomóc, żeby drużyna rywalizowała o zwycięstwo.
Komentarze (8)