Xavi Hernández przyszedł do Barcelony na początku przerwy reprezentacyjnej, więc media mają dużo czasu na spekulacje przed pierwszym oficjalnym meczem drużyny pod wodzą nowego trenera. Jednym z głównych poruszanych tematów jest kwestia, którzy piłkarze zyskają na jego zatrudnieniu, a którzy stracą.
Katalończyk opowiedział już, że zamierza stawiać na grę pozycyjną, wysoki pressing, atak i kreowanie wielu sytuacji bramkowych. Kontrola jest dla szkoleniowca kluczowa. W tym kontekście w środku pola na pewno będzie cenił Pedriego i Gaviego, a w ostatnim czasie wyróżniać zaczął się także Nico. Oprócz młodych graczy Xavi znajdzie w szatni także wielu weteranów oraz kilku nieco bardziej doświadczonych zawodników niż wspomniani wychowankowie. W linii pomocy są to Busquets, De Jong i Sergi Roberto, a nie można zapominać o Riquim Puigu. Zdaniem Sportu niewiadomą pozostaje stosunek Xaviego do Frenkiego. Holender może grać na kilku mniej lub bardziej ofensywnych pozycjach, a wokół jego roli w zespole toczono już dyskusje. Wiele wskazuje na to, że zobaczymy go raczej jako bardziej ofensywnego środkowego pomocnika.
Nie jest tajemnicą, że obecnej Barcelonie brakuje goli, szczególnie pod nieobecność kontuzjowanych Ansu, Agüero i Dembélé. Spośród pomocników jedynie Frenkie i Nico wykazują pewne zdolności strzeleckie, a w tym sezonie na listę strzelców wpisywali się tylko Busquets (1 bramka) i Sergi Roberto (2). Z kolei Philippe Coutinho prawdopodobnie po raz kolejny rozpocznie od zera i może otrzymać ostatnią szansę na odniesienie sukcesu na Camp Nou. Z pewnością Brazylijczyk posiada ofensywny talent, ale do tej pory nie był w stanie w pełni go pokazać. Razem z jego rodakiem Danim Alvesem Xavi może postarać się mu pomóc.
Komentarze (28)