Riqui Puig zmienił w dzisiejszym meczu Gaviego, który jeszcze w pierwszej połowie musiał opuścić murawę z powodu potencjalnego urazu głowy. 22-latek przyznał, że o zwycięstwie Realu Betis zadecydował dzisiaj czynnik szczęścia.
Przebieg meczu: Mieliśmy w drugiej połowie kilka dobrych okazji. To źle, że straciliśmy trzy punkty, ale graliśmy dobrze, trenujemy dobrze… Czasami tak się dzieje.
Nieskuteczność: Z Villarrealem było podobnie. Też piłka nie mogła wpaść do bramki, ale na końcu strzeliliśmy trzy gole. Taki jest futbol. O zwycięstwie Betisu zdecydował dzisiaj czynnik szczęścia. Bramka rywali praktycznie zabiła mecz.
Kolejne minuty: Oczywiście to dla mnie bardzo ważne. Jako piłkarz jestem tu bardzo szczęśliwy. Zobaczymy, czy będziemy osiągać lepsze wyniki, ładnie grając, i jak poradzimy sobie w środę w Lidze Mistrzów.
Mecz z Bayernem: Pojedziemy do Monachium po wszystko, w pełni naładowani. To spotkanie jest dla nas jak finał, który musimy wygrać. Jesteśmy bardzo zjednoczeni i musimy dać z siebie wszystko.
Komentarze (44)