Po przyjściu Xaviego Hernándeza sytuacja Samuela Umtitiego i Clementa Lengleta nie uległa poprawie. Francuscy stoperzy są dalecy od swojej najlepszej dyspozycji z przeszłości.
Samuel Umtiti dostał od Xaviego Hernándeza pierwszą szansę w obecnym sezonie. Francuz zagrał w spotkaniu z Osasuną, ale jego gra pozostawiała dużo do życzenia. Stracił piłkę aż osiem razy, a tylko sześć razy ją przejmował. Jego celność podań też nie stała na najwyższym poziomie, bo zanotował jedynie 41% udanych zagrań. W swoim najlepszym sezonie 2015/2016 miał średnią celnych podań na poziomie 62%. Po 2018 roku ta skuteczność zaczęła zauważalnie spadać. Zdecydowanie gorzej wygląda także jego liczba odbiorów na mecz. W swoim drugim sezonie w klubie osiągnął ich średnio 6,1, a w zeszłym roku zszedł do 2,87.
Barça chciałaby pozbyć się Umtitiego ze względu na jego wysoki kontrakt i bardzo małą przydatność dla zespołu, ale nie jest to wcale proste. W ostatnim czasie jego nazwisko pojawiło się w trakcie negocjacji z innym klubem spoza europejskiej czołówki. Mimo to przedstawiciele tego zespołu uznali wspomnienie o Francuzie za żart ze strony Barcelony.
Znacznie gorzej niż na początku jego przygody na Camp Nou wygląda forma Clementa Lengleta. W tym sezonie zagrał w zaledwie 11 meczach, ponieważ stracił miejsce w pierwszej jedenastce. Do tej pory odbierał piłkę 31 razy, co daje mu średnią 2,81 odbiorów na 90 minut. W sezonie 2018/2019 miał średnią na poziomie 4,13 odbiorów, a w kolejnych dwóch sezonach przekroczył barierę pięciu odbiorów. Francuz znacznie częściej sam traci piłkę. W czterech meczach Ligi Mistrzów stracił ją aż 40 razy. Spadła także jego celność podań: z 69,7% w drugim sezonie do 46,2% w obecnej kampanii.
Komentarze (18)