Barcelona jest blisko zamknięcia transferu Ferrana Torresa, ale wciąż jest zainteresowana również Edinsonem Cavanim. Katalończycy będą jednak mieli konkurencję w staraniach o pozyskanie Urugwajczyka.
Jak donosi Mundo Deportivo, z agentem Cavaniego skontaktowała się Sevilla. Andaluzyjczycy stracą na początku roku En-Nesyriego i Munira ze względu na Puchar Narodów Afryki i mogą potrzebować rozszerzenia swojej kadry. Inną opcją dla klubu z Sánchez Pizjuán byłoby skrócenie wypożyczenia Luuka de Jonga, do czego dąży Barca, uznając Holendra za zbędnego zawodnika.
W pozyskanie Cavaniego jeszcze bardziej zaangażowało się Corinthians. Brazylijski klub może zachęcić 34-latka wyższą pensją niż ta oferowana przez Barcelonę. Według Globoesporte Cavani poprosił o wstrzymanie rozmów na kilka dni, ponieważ musi rozstrzygnąć swoją sytuację w Manchesterze. Ostatnie doniesienia wskazywały, że Czerwone Diabły nie chcą puścić napastnika całkowicie za darmo, mimo że jego kontrakt wygasa za pół roku.
Sport uprzedza jednak, że Barcelona nie będzie brała udziału w licytacjach, ponieważ doszła już do wstępnego porozumienia z Cavanim. Jeśli Urugwajczyk się rozmyśli lub Manchester go nie wypuści, Katalończycy uruchomią inne operacje. Doniesienia medialne wskazują jednak, że Cavani chciałby zagrać na Camp Nou. André Cury określany przez ASa jako agent zawodnika (raczej jest jednak co najwyżej osobą współpracującą z piłkarzem, a nie prowadzącą negocjacje) stwierdził, że 34-latek nie przejdzie do brazylijskiego klubu, jeśli będzie miał ofertę z dużego europejskiego zespołu. Preferencje Cavaniego mogą jednak nie wystarczyć, jeśli Barcelonie nie uda się przekonać Manchesteru United, a sytuację napastnika śledzi inna mocna ekipa Sevilla. Barça zdaje sobie też sprawę, że Urugwajczyk może liczyć na oferty z Włoch.
Komentarze (17)