Kontrakt Ronalda Araujo z Barceloną wygasa w 2023 roku i choć zawodnik chce związać się z klubem na dłużej, to oczekuje podwyżki ze względu na swój wkład w grę drużyny.
Ronald Araujo w krótkim czasie stał się jednym z najważniejszych piłkarzy FC Barcelony. To od jego nazwiska kolejni trenerzy zaczynają wybierać skład linii obrony. Klub ma na uwadze, że kontrakt Urugwajczyka kończy się w 2023 roku, dlatego już rozpoczęły się w tej kwestii negocjacje. Stoper stawia jednak warunek - chce poczuć się doceniony przez Barçę i otrzymać dużą podwyżkę.
Obecnie Urugwajczyk zarabia zdecydowanie mniej niż większość zawodników. Na znacznie większą stawkę mogą liczyć choćby Samuel Umtiti i Clement Lenglet, którzy znajdują się niżej w hierarchii od Araujo. Więcej pieniędzy otrzymuje także Éric García. Z tego względu stoper uważa, że jego warunek jest uzasadniony. Sport przypomina także, że Urugwajczyk ma oferty z innych silnych klubów, takich jak Chelsea, Manchester United czy Liverpool.
Araujo chce pozostać w Barcelonie, ale klub nie przedstawił mu jeszcze zadowalającej go oferty. Dyrekcja musi zareagować, jeśli nie chce stracić swojego najbardziej perspektywicznego środkowego obrońcy.
Komentarze (75)