Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Linares w 1/16 Pucharu Króla zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: awans pomimo problemów
Przerzedzona kadra w rywalizacji z ekipą z trzeciej ligi nie może być wymówką. Obowiązkiem Barcelony było zwycięstwo nad zdecydowanie niżej notowanym przeciwnikiem. Mecz rozpoczął się dla podopiecznych Xaviego źle i trzeba było odrabiać straty. Zespół nie prezentował się najlepiej, ale w drugiej połowie udało się strzelić dwa gole i ostatecznie awansować do 1/8 Pucharu Króla. W sytuacji Barcelony jest to bardzo ważne, ponieważ jest to jedno z trofeów, które pomimo fatalnej rundy jesiennej wciąż jest w zasięgu. Niedługi nikt już nie będzie pamiętał o stylu, w jakim Barça ten awans wywalczyła, natomiast z odbudowaną kadrą walka o Puchar Króla powinna być jednym z priorytetów w trwającym sezonie.
Najgorsze: niewykorzystane szanse Puiga i Minguezy
Pojedynki ze słabszymi rywalami w Pucharze Króla to zwykle szansa dla słabiej dysponowanych i rzadziej grających zawodników na to, by się trochę odbudować. Dzisiaj taką okazję dostali Mingueza i Riqui Puig. Obaj w ostatnim czasie nie prezentowali najwyższej formy i o ile Oscar utrzymał zaufanie Xaviego, o tyle Riqui stał się już głęboką rezerwą. Na tle Linares obaj wyglądali jednak wciąż tak samo słabo, jak w rywalizacji z silniejszymi zespołami. Liczne straty oraz bezradność w destrukcji sprawiły, że Puig został zmieniony już w przerwie. Mingueza dotrwał do końca meczu, jednak ponosi część winy za straconego gola, a był to tylko jeden z wielu jego błędów dzisiejszego wieczora. Obaj po raz kolejny zawiedli i kto wie, czy nie wylądują na długiej liście zawodników, którzy z klubem muszą się pożegnać.
Komentarze (52)