Adama Traoré - od dwóch spadków z Premier League do powrotu na Camp Nou

Mateusz Doniec

29 stycznia 2022, 20:15

Mundo Deportivo, Sport, Transfermarkt

11 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Powrót Adamy Traoré do FC Barcelony stał się faktem
  • 26-letni skrzydłowy odszedł w 2015 roku ze stolicy Katalonii do Anglii w poszukiwaniu minut i rozwoju
  • Przez 7 lat na Wyspach Brytyjskich Hiszpan zanotował dwa spadki z Premier League, ale zasłużył też na powołanie do kadry La Roja

Adama Traoré rozpoczął swoją przygodę z Dumą Katalonii już w wieku ośmiu lat, gdy w sezonie 2004/2005 dołączył do drużyny benjaminu B. Napastnik piął się po wszystkich szczeblach La Masii, a w październiku 2013 roku zadebiutował w zespole Barçy B prowadzonej przez Eusebio Sacristána. Już miesiąc później trenował z pierwszą drużyną FC Barcelony.

23 listopada 2013 roku ówczesny szkoleniowiec Blaugrany Gerardo „Tata” Martino dał 17-letniemu Adamie szansę debiutu w spotkaniu ligowym przeciwko Granadzie wygranym przez Barçę 4:0. Traoré zmienił wtedy w 83. minucie rozgrywającego swój pierwszy sezon na Camp Nou Neymara. Młody skrzydłowy otrzymał także szansę w kolejnym meczu z Ajaxem w Lidze Mistrzów. Tym razem zespół Dumy Katalonii przegrał 1:2, a Adama zagrał osiem minut. Po tym spotkaniu Adama wrócił do drużyny rezerw, w której pozostał do końca sezonu, zdobywając pięć bramek i notując cztery asysty. W tej samej kampanii był także częścią zespołu juvenilu, który zdobył pierwszy tytuł Młodzieżowej Ligi Mistrzów.

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez FC Barcelona (@fcbarcelona)

W sezonie 2014/2015, już z Luisem Enrique na ławce trenerskiej pierwszej drużyny, Adama zagrał w meczu Pucharu Króla przeciwko Huesce i po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców, zdobywając bramkę po pięknej indywidualnej akcji. Traoré przyjął piłkę tyłem do bramki rywala, odwrócił się, minął trzech obrońców i posłał piłkę do siatki między nogami bramkarza gości, strzelając gola na 7:0. Mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 8:1. Kilka tygodni wcześniej skrzydłowy podpisał nowy kontrakt z Blaugraną obowiązujący do 2018 roku. Młodym zawodnikiem interesowały się wtedy wg mediów kluby takie jak Real Madryt, Atlético, Espanyol Athletic, Real Sociedad, Manchester United, Everton, Southampton czy Stoke.

W poszukiwaniu minut

Nazywany „Strzałą z L’Hospitalet” Adama zdecydował się opuścić Barçę na początku kampanii 2015/16 w poszukiwaniu minut, na które trudno było mu liczyć w pierwszym zespole Barçy z tercetem MSN w ataku. Skrzydłowy przeniósł się zatem do grającej w Premier League Aston Villi za 10 milionów euro kwoty stałej i 2 miliony euro zmiennych. Początek przygody w Anglii nie potoczył się jednak po myśli wychowanka Barçy, który rozegrał w barwach The Villans zaledwie 11 spotkań (10 razy z ławki), zdobywając tylko jedną bramkę i notując dwie asysty. Co więcej, drużyna z Villa Park spadła z ligi, a sam Adama opuścił część sezonu z powodu złamania kości śródstopia.

Dzieląc szatnię z Víctorem Valdésem i... Martinem Braithwaite'em

Mimo to Traoré pozostał jednak w Premier League, przenosząc się latem za 8,25 miliona euro do Middlesbrough z Aitorem Karanką na ławce trenerskiej, który nazwał go później „MotoGP”. Adama zagrał w sezonie 2016/17 w 32 meczach i odgrywał zdecydowanie ważniejszą rolę, wychodząc w pierwszym składzie 19 razy, lecz jego liczby nadal nie zachwycały. Hiszpan zanotował bowiem tylko jedną asystę w całej kampanii. Ponadto drugi rok z rzędu musiał zmierzyć się ze spadkiem z Premier League, lecz tym razem postanowił dać sobie drugą szansę w zespole z Riverside Stadium. Jak się okazało, była to bardzo dobra decyzja. Adama był w sezonie 2017/18 kluczowym elementem swojego zespołu, a jego liczby w końcu zaczęły robić wrażenie. 22-letni wówczas skrzydłowy strzelił 5 goli i zanotował 12 asyst w 40 spotkaniach. Bardzo dobra dyspozycja wychowanka Barçy przyciągnęła uwagę klubów z Premier League, a z konkretną ofertą zgłosiło się Wolverhampton. Co ciekawe, w okresie gry dla Middlesbrough Adama dzielił szatnię m.in. z legendarnym bramkarzem Barçy Víctorem Valdésem i… z Martinem Braithwaite'em.

Rekordowy transfer

Wilki wykupiły Adamę Traoré w sierpniu 2018 roku za kwotę 20 milionów euro, pobijając klubowy rekord transferowy. Pierwszą i jak się później okazało jedyną bramkę w sezonie skrzydłowy zdobył już w 4. kolejce przeciwko West Ham United. Do jednego gola dołożył jeszcze trzy asysty w 36 meczach (tylko 12 od pierwszej minuty). Mimo niezbyt imponujących liczb, Adama pomógł swojej drużynie w awansie do rozgrywek Ligi Europy. Szkoleniowiec Wolves Nuno Espirito Santo wierzył w Traoré, który odwdzięczył się za okazane mu zaufanie w drugim sezonie na Molineux, zdobywając 6 bramek i notując 12 asyst w 52 spotkaniach. Szczególnie w pamięci mógł zapaść jego występ przeciwko Manchesterowi City na Etihad, w którym zaliczył dublet. Poprzedni sezon 2020/21 nie był tak dobry w wykonaniu Adamy pod względem liczb (3 gole i 3 asysty w 41 meczach), lecz nadal był bardzo ważnym elementem swojej drużyny, co poskutkowało pierwszym powołaniem do reprezentacji Hiszpanii.

Kolejna szansa od Luisa Enrique

Debiut Adamy w kadrze La Roja miał miejsce 7 października 2020 roku w towarzyskim spotkaniu przeciwko Portugalii (0:0). Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii Luis Enrique docenił jego występ. – Adama był sobą w pełnej okazałości i tego od niego oczekujemy. Potrafił urywać się przeciwnikom, a w pewnym momencie świetnie podał do Olmo, który jednak nie zdobył bramki. Jeden zawodnik nie wystarczy, aby go zatrzymać. Rywale będą musieli przydzielić mu więcej piłkarzy – komentował Lucho po zakończeniu spotkania. Skrzydłowy wywalczył sobie miejsce w kadrze na EURO 2020, lecz zagrał tylko 13 minut w wygranym 5:0 meczu ze Słowacją. Na kolejne spotkania reprezentacji nie otrzymał już powołania, tracąc powoli szanse na wyjazd na mundial do Kataru.

Zmiana warty w Wolves i powrót do domu

Wraz z odejściem Nuno Espirito Santo z Wolves przed początkiem obecnego sezonu i przybyciem w jego miejsce Bruno Lage’a Adama przestał być już niekwestionowanym członkiem wyjściowej jedenastki. W 20 meczach Premier League zdobył tylko jedną bramkę i aż 10 razy wchodził z ławki. Co więcej wobec wielu kontuzji w składzie Wilków, nowy szkoleniowiec ustawiał go na lewym skrzydle, a miejsce na prawej flance okupował wypożyczony z Barcelony Francisco Trincão. Powrót 26-latka na Camp Nou może pomóc nie tylko Xaviemu, który ma problemy ustawieniu linii ataku, ale też jemu samemu w odzyskaniu miejsca w kadrze reprezentacji Hiszpanii.

Statystyki Adamy Traoré po odejściu z Barcelony

Sezon Klub Mecze Gole Asysty
2015/16 Aston Villa 18 1 2
2016/17 Middlesbrough 32 0 1
2017/18 Middlesbrough 40 5 12
2018/19 Wolverhampton 36 1 3
2019/20 Wolverhampton 54 6 12
2020/21 Wolverhampton 41 3 3
2021/22* Wolverhampton 23 1 0
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze