Diego Simeone ocenił porażkę z Barceloną i dał do zrozumienia, że jego zdaniem Atlético nie było dziś gorsze od gospodarzy.
Cztery strzały, cztery stracone gole: Trzeba docenić rywala i starać się poprawić naszą intensywność, agresję i koncentrację. Wyszliśmy na prowadzenie, kontrolowaliśmy pozycje i dawaliśmy przestrzeń Carrasco oraz João. Mieliśmy trzy okazje w pierwszej połowie. Rywale byli jednak przekonujący. Poza długim utrzymywaniem się przy piłce i kontratakami, wygrywa bardziej pewniejsza drużyna. W drugiej połowie zagraliśmy agresywniej, zdobyliśmy bramkę i poczuliśmy, że możemy powalczyć. Barça nisko się broniła, była zorganizowana i okazji było mniej.
Dośrodkowania jak karne: Od dziesięciu lat wspaniale bronimy, a w tym sezonie nam to nie wychodzi. Musimy się poprawić, w tym tygodniu będziemy skupiać się na takich akcjach. Zabrakło nam szczęścia i uwagi.
W 9 z ostatnich 12 meczów Atlético traciło co najmniej 2 gole: Nie zmieniliśmy piłkarzy, poza Trippierem, który odszedł. Grają ci sami zawodnicy, którzy rok temu spisywali się świetnie. Gimenez i Savić długo byli nieobecni, ale dziś zagrali i straciliśmy cztery bramki. Liczy się praca i próba poprawy oraz naciskanie do końca.
Czy w którymś momencie Barça była lepsza?: Nie.
Zabrakło agresji?: W drugiej połowie pojawiła się reakcja. Graliśmy intensywniej, silniej w pojedynkach… Tego chcieliśmy, tak jak przeciwko Valencii. Ja jestem za to odpowiedzialny, muszę szukać większej liczby opcji.
Atlético grało na poziomie Barçy?: Patrzę na sytuacje i na gole. W pierwszej połowie Barça miała cztery okazje i strzeliła trzy gole. Atlético miało cztery i strzeliło jednego gola. Barcelona umiała wykorzystać okazje, dlatego wygrała.
Ocena João: Opinie zatrzymuję dla ciebie, wy przesadzacie z opiniami. Felix miał dwie dobre okazje, dwa razy przedarł się przy linii. Dał nam wszystko, więc potem weszli Cunha i Correa, który pokazali inną grę i prędkość.
Komentarze (117)