Pedri i Javi Puado przyjaźnią się po wspólnym czasie spędzonym w reprezentacji Hiszpanii U-21 oraz w drużynie olimpijskiej, z którą w zeszłym roku w Tokio zdobyli srebrny medal. 19-letni pomocnik Barçy i 23-letni napastnik Espanyolu spotkali się 31 stycznia na gali Mundo Deportivo, podczas której obaj otrzymali nagrody. Pedri otrzymał statuetkę dla zawodnika, który zanotował najlepsze wejście do kadry, a Puado dla największej rewelacji sezonu.
Puado nie może się doczekać meczu derbowego na RCDE Stadium. Napastnik zagrał w spotkaniu pierwszej rundy 20 listopada na Camp Nou, lecz mocno żałował tego, że nie udało mu się zdobyć bramki w meczu, w którym Espanyol zasługiwał na więcej. 23-latek jest wychowankiem Los Pericos i mecz z FC Barceloną zawsze jest dla niego szczególny. – Dla wychowanków jest to wyjątkowe spotkanie. Mierzyliśmy się już wiele razy z Barceloną w kategoriach młodzieżowych, a możliwość rozegrania derbów w elicie przed naszymi kibicami to wielki honor. Postaramy się zaprezentować na murawie całą naszą pasję, walkę i zaangażowanie – zapewnił Puado w wywiadzie dla Mundo Deportivo.
Espanyol przygotowuje się do derbów z wielką chęcią przełamania złej passy, która trwa od początku roku. Barça natomiast jest wzmocniona po pokonaniu Atlético Madryt. Puado nie przejmuje się przeciwnościami losu. – Nie obchodzi nas forma Barcelony. Jesteśmy skoncentrowani na tym, aby wykonać dobrze naszą pracę i wygrać mecz. Mecz derbowy to najlepsza okazja do przełamania naszej słabej serii – przekonywał napastnik Espanyolu.
- W Segunda División grałem już przeciwko Pedriemu, lecz lepiej poznaliśmy się w reprezentacji. Spędziliśmy wiele czasu wspólnie podczas igrzysk olimpijskich w Tokio. W niedzielę na murawie nie będzie jednak przyjaźni – podkreślił Puado.
Co ciekawe, 23-latek ma za sobą etap w La Masii, w której szkolił się do 2011 roku. Puado uznaje to jednak za odległe wspomnienie, a to, jakim jest piłkarzem, zawdzięcza przede wszystkim Espanyolowi. – To w tym klubie otrzymałem szansę gry w elicie. Połowa zawodników z pierwszej drużyny wychowała się w szkółce, a teraz nadal rozwijają się tam inni gracze, którzy mogą awansować. Byłoby wspaniale, gdyby udało mi się strzelić gola w derbach, lecz zwycięstwo dałoby największą radość. W pełni ufamy trenerowi i wiemy, że kibice będą naszym motorem napędowym – mówił napastnik Los Pericos.
Zbliżający się derbowy mecz skomentował także Pedri. – Te spotkania zawsze są wyjątkowe, ale dla mnie szczególnie, bo to moja pierwsza wizyta na Cornelli i pierwsze derby z Barçą. Bardzo chciałem zagrać w meczu na Camp Nou, ale doznałem kontuzji – przyznał Kanaryjczyk. Uraz nie pozwolił Pedriemu rozpocząć sezonu tak, jak chciał, lecz 19-latek spędził czas rekonwalescencji na przygotowaniu formy fizycznej, nabierając masy mięśniowej. Po powrocie do gry pomocnik od razu stał się fundamentalną częścią zespołu Xaviego.
Pedri zagrał już natomiast w dwóch spotkaniach „derbów kanaryjskich”, gdy broniąc barw Las Palmas mierzył się z Tenerife. – Oba mecze zakończyły się remisem. Zobaczymy, czy tym razem będę mógł świętować zwycięstwo. Jako culé wiem, jaka rywalizacja panuje od lat między Barceloną a Espanyolem. Nie widzę innej opcji, jak tylko wygrać w niedzielę. Potrzebujemy tego, aby udowodnić, że coraz lepiej wykonujemy naszą pracę i że chcemy piąć się w tabeli ligowej – podkreślił Pedri w rozmowie z Mundo Deportivo.
- Barça i Espanyol to kluby, które zawsze stawiały na wychowanków. W obu zespołach jest teraz wiele młodzieży. To zawsze jest dobre. Być może czasem brakuje doświadczenia, ale są za to chęci oraz wielka radość z gry i możliwości rozwoju – podkreślił 19-latek.
Pomocnik Barçy także wspomniał o przyjaźni z Javim Puado. – Miałem okazję grać razem z nim w reprezentacji Hiszpanii U-21 oraz na igrzyskach olimpijskich. Mam z nim bardzo dobre relacje, ale mam też nadzieję, że w niedzielę będzie miał zły dzień. Espanyol ma bardzo dobrych napastników. Będziemy musieli uważać na Puado a także na De Tomasa. Javi ma jakość, szybkość, jest pracowity i przede wszystkim strzela gole. To napastnik, który zawsze daje opcje gry – zakończył Kanaryjczyk.
Komentarze (4)