Osiem lat różnicy i „cztery ulice” dystansu. Tylko tyle dzieliło Gaviego i Fabiana Ruiza w ich dzieciństwie w miejscowości Los Palacios y Villafranca. Gdy pomocnik Barcelony się urodził, jego starszy kolega dostał się właśnie do Realu Betis. Jutro po raz pierwszy zagrają przeciwko sobie.
Miejscowość, w której urodzili się zawodnicy, ma nieco poniżej 40 tysięcy mieszkańców i znajduje się 35 kilometrów od Sewilli. To ziemie słynące z pomidorów, ryżu, winogron, arbuzów i cukinii. I to na tamtejszych ulicach Gavi i Fabian Ruiz zaczynali kopać piłkę. Obaj są dumni ze swojego pochodzenia i wspierają się wzajemnie, co podkreślał gracz Napoli w wywiadzie. Ich kariery były do siebie bardzo podobne. Fabian zaczynał w szkółce w Los Palacios, a następnie Betis zwrócił na niego uwagę. Z kolei Gavi zaczął grać w klubie La Liara, a dwa lata później przeszedł do Betisu. Obaj pomocnicy trafili do Los Verdiblancos w wieku ośmiu lat.
W sezonie 2004/05 Fabian dołączył do benjaminu, a potem wspinał się po drabince, aż zadebiutował w pierwszym zespole w wieku 18 lat. Dokonał tego w Segunda División, ale w tym samym sezonie Betis wrócił do Primera. Po 59 meczach i udziale w EURO U-21 Ruiz odszedł do Napoli, w którym przebywa od czterech sezonów. Z kolei Gavi w ekipie benjaminu strzelił aż 96 goli w jednej kampanii, co zwróciło na niego uwagę Barcelony. W wieku 11 lat przeniósł się do Katalonii, więc nie zdążył zadebiutować w Betisie. Dalej szkolił się w La Masii, aż został czwartym najmłodszym debiutantem w historii pierwszej drużyny i najmłodszym zawodnikiem, jaki kiedykolwiek zagrał w dorosłej reprezentacji Hiszpanii.
W 2019 roku Fabian Ruiz został mistrzem Europy do lat 21, a w Los Palacios urządzono specjalne wydarzenie upamiętniające jego osiągnięcie. Dwa lata później Gaviego ogłoszono „Młodym człowiekiem roku”. Co ciekawe, podczas wydarzenia w teatrze miejskim Stowarzyszenie Producentów Pomidorów podarowało obu piłkarzom tyle pomidorów, ile ważą. Ruiz otrzymał 80 kg pomidorów, a Gavi – 67.
Pierwszym znanym zawodnikiem urodzonym w Los Palacios był Joaquín Bornes, który dotarł do Primera División w 1999 roku w barwach Betisu. Cztery lata później dołączył do niego Jesús Navas. Jego starszy brat Marco grał w Sevilli, Xerezie, Albacete, Guadalajarze, Huesce, Elche, Legances czy Recreativo Huelvie. Z kolei kuzyn Fabiana Ruiza Ismael Gutierrez jest obecnie wypożyczony z Atlético Madryt do Málagi. Jak na stosunkowo niewielką miejscowość, jest to imponująca liczba rozpoznawalnych graczy.
Komentarze (7)