Nie jest tajemnicą, że Barcelona od dawna szuka na rynku transferowym lewego obrońcy, który mógłby odciążyć, a w przyszłości zastąpić Jordiego Albę. Kandydatem do przejęcia tej roli jest José Luis Gaya, ale klub bierze też pod uwagę inne opcje. Jedną z nich jest Angeliño z RB Lipska. Na jego temat rozmawiano już latem przy okazji negocjacji transferu Ilaixa Moriby.
Od momentu podpisania umowy z Manchesterem City kariera obrońcy niesamowicie przyspieszyła. Lipsk wykupił go za 18 mln euro, ale piłkarz miał zdaniem Sportu przekazać swoim pracodawcom, że chciałby stosunkowo szybko wrócić do Hiszpanii ze względów rodzinnych. Barça to świetna opcja, ale przeszkodą w tej operacji może być cena transferu, jeśli nie uda się włączyć w niego jakiegoś zawodnika. Niemcy domagają się za Angeliño blisko 30 mln euro, choć jest to kwota do negocjacji. Barcelona bierze gracza pod uwagę ze względu na jego umiejętności i młody wiek. Już teraz byłby on trudną konkurencją dla Jordiego Alby.
Sport dodaje, że na Camp Nou bardzo wiele zależy obecnie od powodzenia transferu Erlinga Hålanda. Klub chce zainwestować niemal wszystkie pieniądze w napastnika, a obronę wzmocni przy pomocy okazji rynkowych. Jeśli Norweg nie przyjdzie jednak do Katalonii, pojawią się pieniądze na środkowego i bocznego defensora. Wtedy warto zwrócić uwagę na Angeliño, który wie już o zainteresowaniu Barçy, a nawet z nią rozmawiał.
Komentarze (14)