Dotychczasowe informacje wskazywały, że Ousmane Dembélé cieszy się zainteresowaniem kilku dużych klubów. Jak donosi jednak Sport, kolejne ekipy rezygnują z rywalizacji o Francuza.
Agent Dembélé bardzo wysoko wycenił przedłużenie kontraktu przez swojego klienta, ale Barcelona nie była w stanie spełnić tych wymagań, a gdyby nie łaskawość ze strony Xaviego, piłkarz mógłby spędzić pół roku na trybunach. Mimo pozornego zainteresowania różnych klubów również one mogą nie chcieć przeznaczać na Francuza takich środków. Zdaniem Sportu powody są różne. Juventus nie chce występować przeciwko Blaugranie w związku z Superligą, a pozyskanie Vlahovicia i możliwe przedłużenie kontraktu z Dybalą mogą zamknąć drzwi przed Dembélé. Z kolei Chelsea jeszcze w styczniu była gotowa złożyć ofertę za 24-latka, ale teraz jej sytuacja jest niepewna w związku ze sprzedażą klubu przez Romana Abramowicza.
Jak podaje Sport, mimo doniesień o zainteresowaniu Dembélé ze strony PSG, również francuski klub zaprzecza, że chce go sprowadzić. Już wcześniej zrobił to Bayern. Wydaje się, że jedyną opcją dla Francuza może być obecnie Manchester United. Nie wiadomo jednak, czy Anglicy spełnią wysokie wymagania agenta 24-latka. W tej sytuacji może zacząć pojawiać się więcej doniesień o przedłużeniu przez Dembélé kontraktu z Barceloną na gorszych warunkach, nawet gdyby miał obowiązywać krócej.
Sport donosi też, że Xavi kilka dni temu spotkał się z Dembélé, aby upewnić się co do jego zaangażowania dla Barcelony. Francuz miał zagwarantować, że dopóki zostanie w zespole, będzie dawał z siebie wszystko. Xavi od przybycia do klubu jest zwolennikiem Dembélé i można być pewnym, że będzie z niego korzystał, zwłaszcza po udanym występie zawodnika w meczu z Athletikiem. Dotychczasowe informacje wskazywały, że skrzydłowy chciałby zostać na Camp Nou, ale dotąd jego agenci nie zrobili żadnego kroku w stronę Blaugrany, a bez zgody na niższe wynagrodzenie nie będzie mowy o dojściu do porozumienia.
Komentarze (23)