Trener Elche Francisco Rodríguez podczas konferencji prasowej przed meczem z Barceloną docenił rozwój drużyny Xaviego i opisał sytuację swojego zespołu.
Jak pokonać Barcelonę?: Zmierzymy się z najlepszą Barceloną w tym sezonie. Jej najlepsi piłkarze są na wspaniałym poziomie, również dzięki zimowym wzmocnieniom. Od kilku meczów Barça strzela po cztery gole. Przypomina Barcelonę sprzed wielu lat. Będzie nas naciskać bez piłki. Postaramy się pokazać to, co mamy zaplanowane, i sprowadzić mecz do korzystnych dla nas okoliczności. Będą momenty niskiej i wysokiej obrony. Nie zmieni się zbyt wiele z tego, co zwykle robimy. Musimy być bardzo zaangażowani bez piłki i dobrze wypełniać wolne miejsce na boisku.
Absencje: Gumbau wypada z powodu zawieszenia, a Bigas przez przeciążenie, którego doznał w Walencji. Palaciosowi trudno będzie wrócić do rywalizacji, ale poczekamy do ostatniej sesji treningowej. Marcone miał stłuczenie, a dziś pracował z fizjoterapeutą, ale uważamy, że może być dostępny. Pastore trenuje, chociaż w ostatnich tygodniach mało ćwiczył z grupą. Reszta jest do dyspozycji.
Porażka z Levante 0:3: Otrzymaliśmy cios, ale nie wpłynął on na nas. Jesteśmy pokornymi realistami, kiedy wygrywamy i kiedy tego nie robimy. Bardzo ciężko pracujemy. Stawimy czoła rywalowi, który będzie bardzo trudny przeciwnikiem.
Wypełniony stadion: Dla klubu i dla miasta to radość i zysk, że na stadionie będzie 30 tysięcy osób. Będą jednak też kibice Barcelony, wielu z nich spoza prowincji. To normalne, w końcu mowa o wielkiej drużynie na poziomie światowym. Prosimy naszych fanów, aby tak jak ostatnio wspierali nas na maksa. Mamy nadzieję, że będziemy mogli im sprawić ogromną radość i razem świętować.
Zmiany w składzie: Będą już z powodu samych absencji. Nie chcemy robić rewolucji, ale trzeba dotlenić zespół. Są zawodnicy, którzy mocno walczą o swoje miejsce.
Lewa strona po błędach Mojiki: Postaramy się być inteligentni i nie popełniać błędów, zwłaszcza że gramy u siebie. W Walencji ich nie uniknęliśmy, ale pracowaliśmy nad tym. Straty w meczu z Barceloną mogą być zabójcze. Wierzę w Olazę, jeśli będzie musiał zagrać, dobrze sobie poradzi. Na tej pozycji jest jednak zawodnik, który wiele nam dał. W ostatnim pojedynku Mojica miał dwie straty, które kosztowały utratę goli, a on o tym wie, ale ma moje pełne zaufanie, jest ważnym zawodnikiem. Te błędy nie wpłyną na moją decyzję. Czy wystawię dwóch lewych obrońców? Jest taka możliwość, ale nie wiem kiedy. Jeśli skrzydłowi obniżą poziom, będzie to alternatywa.
Remis: Gdybyśmy zdobyli punkt, powinniśmy być usatysfakcjonowani. Musimy być realistami. Zobaczymy, jak potoczy się mecz, ponieważ w pojedynku z Realem myśleliśmy tak samo, a gdy zremisowaliśmy na Bernabéu, wyjechaliśmy stamtąd wkurzeni.
Inny mecz w porównaniu do pierwszego starcia z Barceloną: Zdecydowanie. Atmosfera jest bardzo ważna, a jej poziom w Barcelonie jest fantastyczny. Barça wygrała dużą różnicą z Napoli w Lidze Europy, pokonała również Athletic, Atlético i Valencię. To będzie zupełnie inny mecz niż na Camp Nou, gdzie momentami byliśmy lepsi. Plan na spotkanie też będzie inny ze względu na stan formy rywala.
Spadek formy: Pierwsza połowa meczu z Levante nie była zła. Dominowaliśmy, bez klarownych okazji, ale jeden błąd nas ukarał. W drugiej połowie doszło do czerwonej kartki. Mamy jednak osiem punktów przewagi nad strefą spadkową, trudno byłoby o tym pomyśleć jeszcze kilka tygodni temu. Nie możemy odbiegać od tego, kim jesteśmy.
Komentarze (2)