Hagi: Barcelona jest wyraźnie lepsza od Galatasarayu

Julia Cicha

9 marca 2022, 10:45

Marca

Brak komentarzy

Fot. Getty Images

Gheorghe Hagi spędził w Barcelonie dwa sezony, a oprócz tego dobrze zna jutrzejszego rywala Katalończyków – Galatasaray. Dziennik Marca porozmawiał z obecnym trenerem na temat tego pojedynku.

Jesteś idolem Galatasarayu, w którym zdobywałeś trofea jako piłkarz i trener. Grałeś też w Barcelonie. Jak oceniasz ten dwumecz?

Barça jest wyraźnie lepsza, ale oba kluby przechodzą zmiany. Barcelona wiele odzyskała dzięki Xaviemu i jest faworytem.

Którego z piłkarzy Galaty wyróżnisz?

Podoba mi się lewonożny stoper Marcao, a także napastnik Mohamed i przede wszystkim młody Kerem Aktürkoglu. To szybki chłopak, jest obunożny i gra już w reprezentacji. Jest też dwóch dobrych Rumunów: Cicaldau i Morutan.

A na co zwracasz uwagę w Barcelonie?

Drużyna ucierpiała na odejściu Messiego, to jasne. Trzeba dać czas Xaviemu, by utworzył zwycięską grupę, ja w niego wierzę. Zespół się rozwinął dzięki mentalności zwycięzców. Z meczu na mecz jest coraz lepszy, nawet wysoko wygrywa. Szybko będzie mógł aspirować do zdobywania trofeów. Xavi ma odpowiednią mentalność.

Pamiętasz młodego Xaviego jako piłkarza? Kiedy odszedłeś z klubu, on miał dopiero 16 lat.

Nie pamiętam, był bardzo młody. Niedługo później zadebiutował. To jedna z najlepszych „8” w historii.

Jak oceniasz Pedriego?

Jest kreatywny, dobrze porusza się między liniami. Kto go nie lubi? Bardzo przypomina mi Iniestę.

Jakie masz wspomnienia z Barçy?

Najlepsze było to, że pozyskał mnie Johan Cruyff. Dzięki niemu zostałem piłkarzem, gdy oglądałem Ajax w latach 70. To było niesamowite. Nauczyłem się filozofii Barçy i wciąż ją stosuję jako trener. Futbol totalny, 4-3-3, chęć wygrywania poprzez dobrą grę.

Jako trener małego klubu, jak zaplanowałbyś mecz przeciwko Barcelonie?

Tak jak zrobiłem to niedawno w starciu ze Steauą w moim kraju. I wygrałem. Nie można dać miejsca ani czasu na myślenie. Poprzez agresję i atak. Jeśli nie strzelisz gola, nie wygrasz. Trzeba umieć grać piłką. Wygraliśmy wtedy 2:0.

Jak ważna jest jakość piłkarska a jak talent u piłkarza?

Są tak samo ważne. Obrona jest kluczowa, ale jest się zależnym też od rywala. Piłka nożna jest tak intensywna jak kiedyś, ale szybsza.

Czy futbol stracił na jakości w porównaniu do twoich czasów?

Nie. Dobrzy piłkarze zawsze odniosą sukces, jakość jest uniwersalna. Gdybym grał teraz, tyle samo kosztowałoby mnie rozwinięcie swoich umiejętności. Nie ma tu różnicy. Trzeba mieć jakość, osobowość i umieć je wydobyć.

Znajomość piłki nożnej to znajomość piłkarzy?

Oczywiście. Trzeba umieć wydobyć umiejętności chłopaków i sprawić, by służyły one zespołowi. Dobrze wybierać elementy układanki. Trenerzy muszą uczyć graczy, jak używać umiejętności na boisku.

Co pamiętasz z twojego etapu w Realu? Zawsze mówiłeś, że żałowałeś odejścia do Brescii.

Tak, to najgorsza decyzja w moim życiu, błąd. We Włoszech też wiele nauczyłem się o taktyce, Serie A była bardzo silna. LaLiga była bardziej kreatywna, z fantazją. Odejście z Realu było błędem, ale sprawiło, że stałem się lepszy.

Kogo pozyskałbyś do Realu – Hålanda czy Mbappe?

[śmiech] Håland to klasyczna bramkostrzelna „9”. Wstaje rano i strzela dwa gole. Ale Mbappe jest fenomenem, dla mnie to kolejne wcielenie Pelégo. „10” z umiejętnością zdobywania bramek i robienia wszystkiego.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze