Jordi Cruyff skomentował dzisiejszy mecz z Galatasarayem. Holender uważa, że do Turcji trzeba pojechać z bojowymi nastrojami.
[Barça TV] Czego zabrakło w dzisiejszym meczu?
Gdy remisuje się 0:0, to na pewno brakuje goli. Myślę, że drużyna próbowała, Adama często dośrodkowywał, ale nie było dobrej łączności. To był taki mecz, że pomimo przewagi, kolejne minuty bez zdobycia bramki sprawiały, że rywal stawał się pewniejszy siebie. Galatasaray bronił się głęboko, ale skutecznie.
Czy zaskoczyła cię postawa rywala?
I tak, i nie. Jeśli spojrzysz na tabelę ligi tureckiej, to można uznać, że ten mecz nie powinien być trudny. Ale z drugiej strony, takie zespoły przyjeżdżają na Camp Nou i walczą, żeby nie tracić goli. Dziś Galatasaray zabrał nam wiele miejsca na boisku.
Obawiasz się, że na rewanż musicie jechać do Stambułu?
Zawsze gra na stadionie Galatasarayu jest emocjonująca. Musimy jechać tam i grać o wszystko. Tak samo było w przypadku z Napoli. Teraz też musimy pokazać te cechy.
Co zrobić, żeby drużyna nie zatraciła swojej dobrej formy?
Trzeba pracować tak jak przez ostatnie miesiące i tyle. Teraz myślimy o meczu ligowym, a potem będziemy lecieć do Stambułu z żądzą zwycięstwa.
Jak podobała ci się gra, jaką zaprezentował Iñaki Peña?
Był bardzo pewny i spokojny w swoich interwencjach. Obrona była dobrze zorganizowana, a on sam górował w powietrzu przy wrzutkach. My chcieliśmy mu strzelić gola, ale rozmawiając tylko o nim, to trzeba przyznać, że zagrał bardzo dobrze.
Komentarze (1)