Nie jest tajemnicą, że głównym celem transferowym FC Barcelony będzie latem Erling Håland. Norwegiem jednak interesują się także Manchester City i Real Madryt, więc Katalończycy muszą mieć opracowany plan B. Mundo Deportivo wymienia dziś kilka nazwisk napastników, którzy są brani pod uwagę w tym kontekście.
Pierwszym z nich jest Romelu Lukaku, który rok temu wrócił do Chelsea. Teraz londyńczycy są jednak w trudnej sytuacji z powodu sankcji, a sam Belg ma problemy z trenerem. Mimo to jego pozyskanie na pewno nie byłoby tanie, ponieważ Chelsea zapłaciła za niego aż 115 mln euro. Warto jednak dodać, że zdaniem La Gazzetty dello Sport piłkarz chce wrócić do Interu i jest gotowy obniżyć sobie w tym celu pensję. Ostatniego słowa nie powiedział jeszcze też Tottenham.
Kolejnym z typów Barçy jest Timo Werner, również gracz Chelsea. 26-latek gra dużo mniej, niż by chciał, i też może zmienić latem klub. Pod znakiem zapytania stoi jednak możliwość sprzedaży zawodników przez The Blues. Znacznie mniej znanym, ale klasowym napastnikiem jest Patrick Schick z Bayeru Leverkusen. Czech był najlepszym strzelcem ostatnich mistrzostw Europy, a obecnie w tabeli strzelców Bundesligi ma 20 goli i ustępuje jedynie Robertowi Lewandowskiemu. W tym tygodniu pojawiły się też informacje łączące z Barçą Rafaela Leao z Milanu. To piłkarz o nieco innym profilu, ale ponoć jest jednym z kandydatów, którzy najbardziej podobają się dyrekcji sportowej.
Wszyscy wymienieni gracze mają ważne kontrakty, więc konieczna byłaby negocjacja z ich klubami. Barcelona od początku jest jednak skłonna zapłacić za napastnika, nawet jeśli nie będzie nim Håland. Pozostałe wzmocnienia latem będą darmowe lub prawie darmowe. Na koniec Sport zwraca też uwagę na doniesienia o zerwaniu negocjacji Mohameda Salaha z Liverpoolem. Niewykluczone więc, że Barça już niedługo zainteresuje się 29-latkiem.
Komentarze (30)