Sport: Wymagający początek kariery Ferrana Torresa w Barcelonie

Dariusz Maruszczak

26 marca 2022, 15:00

Sport

12 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Sport pisze dziś o niełatwym początku kariery Ferrana Torresa w Barcelonie
  • Hiszpan zmagał się z dużą presją i musiał poprawić swoją formę fizyczną, a jego sytuacji nie ułatwiał brak skuteczności
  • 22-latek poradził sobie z trudnościami i najlepsze dopiero przed nim

Torres przybył do Barcelony w styczniu po kilku miesiącach bez gry z powodu kontuzji i w ostatnich tygodniach musiał się odbudowywać zarówno na poziomie fizycznym, jak i mentalnym. Ponieważ został kupiony za 55 milionów euro, a kibice pragnęli poprawy gry zespołu, spoczywała na nim całkiem duża presja, która nie ułatwiała zadania pokazania się z dobrej strony. Tym bardziej, że Torres słynie z wysokich wymagań względem siebie, a początkowo miał problemy ze zdobywaniem bramek. W pierwszych pięciu spotkaniach ligowych ani razu nie trafił do siatki. Barcelona odpadła z Superpucharu Hiszpanii i Pucharu Króla, a w pierwszym spotkaniu z Napoli z Torresa uszła cała frustracja. Skrzydłowy był bardzo nieskuteczny, marnował łatwe szanse i choć ostatecznie wpisał się na listę strzelców po uderzeniu z rzutu karnego, rozpłakał się po końcowym gwizdku.

To wydarzenie posłużyło jednak Torresowi do oczyszczenia się. Nigdy w siebie nie zwątpił, a wręcz zyskał nowe siły, żeby mierzyć się z wyzwaniami. Sport informuje, że zawodnik mógł liczyć także na pomoc drużyny i samego Xaviego. Od początku jego przewodnikiem w zespole był też kapitan Sergio Busquets. Zdaniem dziennika punktem zwrotnym była konfrontacja z Elche, w której Torres strzelił wyrównującego gola po wejściu z ławki rezerwowych. Następnie zanotował dublet w starciu z Osasuną, asystował przy trafieniu Pedriego w wyjazdowym meczu z Galatasarayem, a w El Clásico do bramki dołożył kolejną asystę. Presja uszła z piłkarza, który może teraz dalej się rozwijać (zwłaszcza w zakresie wykańczania akcji) i wpływać na dobre wyniki drużyny.

Sport zauważa, że Torres potrzebował czasu na poprawę formy fizycznej, co sam zawodnik podkreślał w wywiadach. Hiszpan nie grał przez cztery miesiące i trudno było mu z marszu czuć się na 100%, a dla tego gracza utrzymywanie odpowiedniej sprawności jest wyjątkowo ważne. Sztab szkoleniowy zdawał sobie sprawę, że Torres musi popracować nad swoją wytrzymałością i siłą. Dlatego też Xavi postanowił, że będzie grał jak najczęściej, aby wyrobić sobie optymalną sprawność. 22-latek jedynie w spotkaniu z Elche pojawił się na murawie z ławki rezerwowych, a w pozostałych pojedynkach grał od pierwszej minuty. Poprawę wydolności pokazał w El Clásico, gdzie zwłaszcza w drugiej połowie z łatwością wychodził na wolne pole, zdobywając w ten sposób jedną z bramek. Sport uważa, że pod względem fizycznym Torres jest już w 100% gotowy na kolejne wyzwania.

Kataloński dziennik pisze również o innym aspekcie rozwoju Torresa. Napastnik świetnie rozumie się nie tylko ze swoimi rodakami, ale też z Pierre’em-Emerickiem Aubameyangiem. Obaj przybyli do Barcelony z Anglii, a Torres mógł wskazać Gabończykowi kilka różnic w rozgrywkach, jako że występował już wcześniej w LaLidze. Zdaniem Sportu dobra chemia między napastnikami przekłada się również na boisko, co jest tym ważniejsze, że od przybycia na Camp Nou obaj są podstawowymi graczami dla Xaviego. Podczas El Clásico najpierw Torres zaliczył asystę przy golu Aubameyanga, a potem 32-latek odwdzięczył się Hiszpanowi. Obaj gracze po spotkaniu z Realem zrobili też sobie zdjęcie w szatni. Wzmocnienie mentalne i fizyczne oraz dobra współpraca z partnerami powinny w kolejnych tygodniach zaprocentować.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze