Na długo przed pierwszym gwizdkiem dało się wyczuć wielką atmosferę piłkarskiego święta. Kibice Barcelony tworzyli niesamowity klimat, ustawiając się już pod stadionem na trasie dojazdu autokaru z zawodniczkami. Na Camp Nou przygotowano też specjalną oprawę z napisem „więcej niż upodmiotowienie”. Największym wydarzeniem tych spektakularnych marketingowo działań było jednak pobicie rekordu świata pod względem frekwencji na spotkaniu kobiet. Na stadionie zjawiło się aż 91 553 kibiców, co oznacza ustanowienie najlepszego wyniku w historii żeńskiego futbolu. Wcześniejszy rekord zanotowano w 1999 roku, gdy w Stanach Zjednoczonych pojedynek oglądało nieco poniżej 91 tysięcy osób. Rekord Ligi Mistrzyń został pobity o ponad 40 tysięcy widzów, a co ciekawe, w tym sezonie nawet przy Klasyku z udziałem mężczyzn na Camp Nou na trybunach zasiadło mniej kibiców (86 466). Dziś nie zabrakło tam też wielu osób związanych z Blaugraną, na czele z Xavim czy Carlesem Puyolem. Najwyraźniej nie było za to Florentino Péreza, a publika zgromadzona na Camp Nou dała temu wyraz, skandując: „gdzie jest Florentino”.
Kibice nie przyszli jednak na Camp Nou tylko po rekord, ale przede wszystkim po pokonanie Realu Madryt w drugim meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzyń. Rywalizacja rozpoczęła się doskonale dla Barcelony, ponieważ już w 8. minucie do siatki trafiła Mapi León. Dośrodkowanie piłkarki Blaugrany ostatecznie zamieniło się w strzał, który zaskoczył bramkarkę gości. Real wyrównał jednak już kilka minut później, gdy piłka po uderzeniu jednej z ich zawodniczek odbiła się od ręki Irene Paredes. Sędzia wskazała na jedenasty metr, a rzut karny wykorzystała Olga Carmona. Barça próbowała ponownie objąć prowadzenie, ale strzały Aitany Bonmati, Alexii Putellas i Caroline Graham Hansen nie przynosiły powodzenia.
Druga połowa rozpoczęła się bardzo źle dla gospodyń. Claudia Zornoza dostrzegła daleko wysuniętą z bramki Sandrę Panos i precyzyjnym lobem dała Los Blancos niespodziewane prowadzenie. To jednak tylko rozzłościło zawodniczki Jonatana Giraldeza, a do bramki trafiały Bonmati i Claudia Pina. W 61. minucie Alexia Putellas podwyższyła wynik, a parę minut później piątego gola strzeliła Hansen po przebojowej akcji Rolfo na lewym skrzydle. Piłkarki Barcelony wygrały 5:2 i awansowały do półfinału Ligi Mistrzów, gdzie zmierzą się z Wolfsburgiem lub Arsenalem. Ponadto po raz trzeci pokonały Real w El Clásico podczas ostatnich 17 dni (5:0, 3:1 i 5:2), a za pięć z tych bramek odpowiada sama Alexia. Bez wątpienia dzisiejszy mecz można określić mianem historycznego, biorąc pod uwagę zainteresowanie medialne. Być może proroczne okażą się słowa Alexii Putellas, która w niedawnym wywiadzie stwierdziła, że to początek nowej ery.
Komentarze (25)