Mateu Alemany do tej pory wykazywał się dużą zręcznością w negocjacjach z piłkarzami. Dzięki kreatywności i wyczuciu zdołał na podstawie różnych formuł wzmocnić skład takimi graczami jak Pierre-Emerick Aubameyang, Ferran Torres czy Adama Traoré. Zrobił to w bardzo trudnej sytuacji klubu, gdzie położenie finansowe i limit wynagrodzeń nie wyglądały najlepiej. Ostatnio jednak problemy wzbudza temat przedłużenia kontraktów z kilkoma zawodnikami. Według Sportu wzbudza to już niepokój we władzach klubu, ponieważ mowa o piłkarzach ważnych dla projektu sportowego - Ronaldzie Araujo, Gavim i Ousmane'ie Dembélé. Dodatkowo nie wypracowano też porozumienia z Sergim Roberto. W najbliższych tygodniach Alemany powinien wraz ze swoimi współpracownikami kontynuować negocjacje.
Media uważają, że ten tydzień może być kluczowy zwłaszcza ws. Araujo. Urugwajczyk po meczu z Sevillą zapewniał, że chce zostać w Barcelonie na wiele lat i ma nadzieję, że rozmowy między jego agentem i klubem pójdą dobrze. Pozycja negocjacyjna Araujo jest coraz lepsza, ponieważ stoper jest kluczowym graczem dla Xaviego, a jego wydajność nie pozostawia wątpliwości. Mimo to strona zawodnika negatywnie postrzega postępowanie Blaugrany, która nie poprawia swojej oferty, choć pojawiają się dużo korzystniejsze propozycje dla 22-latka z innych klubów. Tym bardziej w świetle doniesień o wysokich pensjach dla innych graczy, którzy mieliby trafić na Camp Nou. Obecnie Araujo jest jednym z najgorzej zarabiających piłkarzy w drużynie.
Przecieki na temat ewentualnej pensji m.in. Francka Kessiego (6,5 miliona euro) nie spodobały się zresztą w szatni, gdzie otrzymuje się niższe propozycje wyjściowe. W tym kontekście doceniony chciałby też być Gavi, który przebojem wdarł się do składu Barcelony i reprezentacji Hiszpanii. Wielkie zespoły europejskie mają już na celowniku 17-latka. W przypadku Gaviego i Araujo jest jeszcze trochę czasu, ponieważ ich kontrakty wygasają za rok, ale już w czerwcu kończy się umowa Dembélé. Francuz ostatnio spisywał się lepiej i wyrażał gotowość do podjęcia rozmów, podobnie jak klub, ale warto pamiętać, że relacje stron w momencie zerwania poprzednich negocjacji były wprost fatalne.
Kontrakt kończy się także Sergiemu Roberto. Wychowanek i jeden z kapitanów jest jednak w o tyle trudnej sytuacji, że nie ma możliwości pokazania swojej wartości na boisku. Xavi chce, żeby został, ale wydaje się, że w obecnych okolicznościach trudno będzie dojść do porozumienia, a między stronami nie ma obecnie żadnych kontaktów.
Alemany potrafił już dopiąć umowy z tak ważnymi graczami jak Pedri czy Ansu Fati. Klub ustalił od tego czasu limity wynagrodzeń, których zamierza trzymać się przy negocjacjach z piłkarzami, co teraz może utrudniać dojście do porozumienia.
Komentarze (23)