FC Barcelona poinformowała dzisiaj, że Memphis Depay nie poleci do Frankfurtu z powodu przeciążenia mięśnia w lewym udzie. To bardzo zła wiadomość dla napastnika, który i tak nie miał ostatnio łatwo.
Pierwsze miesiące 2022 roku są dla Holendra skomplikowane. Zawodnik trafił do Barcelony latem i bardzo dobrze rozpoczął przygodę w nowym klubie, ale później sprawy skomplikowały mu przede wszystkim problemy zdrowotne. Obecny uraz jest już trzecim w tym sezonie i choć nie wydaje się, by miał wykluczyć go z gry na długo, to z pewnością sprawia, że jego sytuacja w zespole nie ulegnie poprawie. Z tego powodu pytania o jego przyszłość są jeszcze bardziej uzasadnione.
Memphis po raz pierwszy doznał kontuzji w meczu z Bayernem zakończonym porażką 0:3. Miało to miejsce w grudniu i wykluczyło go z gry na miesiąc, przez co stracił sześć spotkań. Po dwóch występach z rzędu z Granadą w lidze i z Realem Madryt w Superpucharze Hiszpanii Holendra spotkał kolejny uraz, tym razem związany ze ścięgnem Achillesa, a nie, jak wcześniej, z lewym udem. W związku z tym piłkarz wypadł z gry na kolejne siedem starć. Od tamtej pory Xavi zaczął korzystać z niego niemal wyłącznie w drugich połowach meczów. Depay zagrał od pierwszej minuty jedynie w pierwszym pojedynku z Galatasarayem. Od swojego powrotu strzelił też dwa gole, a jego obecne statystyki to dziesięć bramek i dwie asysty.
Trzecia kontuzja w tak krótkim czasie stawia znak zapytania obok przyszłości zawodnika na Camp Nou. Memphis ma umowę do 30 czerwca 2023 roku, a dyrekcja sportowa nie wyklucza ponoć wysłuchania za niego ofert. Przypomnijmy, że gracz trafił do Barçy za darmo.
Komentarze (14)