Ferran Jutglà jest prawdziwym liderem odrodzonej Barçy B. 23-latek nie gra już w pierwszym zespole, ale w rezerwach spisuje się niezwykle dobrze.
Przygoda napastnika z pierwszą drużyną Barcelony zatrzymała się na razie na dziewięciu występach – sześciu w lidze, dwóch w Pucharze Króla i jednym w Superpucharze Hiszpanii. Katalończyk strzelił dwa gole w starciach z Elche i z Linares. Później jednak Barça sprowadziła zimą aż trzech napastników, a Pierre-Emerick Aubameyang, Adama Traoré i Ferran Torres bardzo szybko zaaklimatyzowali się w zespole, przez co zabrakło w nim miejsca dla Jutgli.
Młody piłkarz nie poczuł się jednak urażony, wrócił do rezerw i pod wodzą Sergiego Barjuana strzelił osiem goli w 11 meczach. Razem z Sergio Arribasem z Realu Madryt Castilla jest obecnie najlepszym strzelcem grupy 2 Primera RFEF. Wczoraj przeciwko Villarrealowi B Ferran otworzył wynik spotkania, a drużyna odniosła zwycięstwo i traci już tylko punkt do miejsca dającego udział w fazie play-off i walkę o awans do Segunda División A. Oprócz tego Jutglà wpisywał się na listę strzelców w pojedynkach z Linense, Betisem Deportivo, Andorrą, Alcoyano, Albacete, Linares i Costa Bravą.
Najlepszy napastnik Barçy B jest nie do zatrzymania, kiedy wchodzi z lewego skrzydła i strzela prawą nogą. Przypomnijmy, że Jutglà przyszedł do Barcelony rok temu z Espanyolu i szybko zaaklimatyzował się w drużynie. Tak opisywał siebie w styczniowym wywiadzie dla Barça TV+: - jestem bardzo skromny, pracowity. Wiele kosztowało mnie osiągnięcie tego, co mam. Muszę dalej pracować, inaczej to stracę i będzie tak, jakbym niczego nie osiągnął. Moi rodzice mieli rodzinny biznes, dwie cukiernie, którym z powodu kryzysu nie szło dobrze. Byli dla mnie wzorem w rozwiązywaniu problemów wysiłkiem i pracą. Tam, gdzie byłem, zawsze pracowałem, by zostać profesjonalnym piłkarzem.
Komentarze (8)