Anthony Choco Lozano udzielił wywiadu przed dzisiejszym meczem Barcelony z Cádizem. Honduranin jest przekonany, że Barça będzie dodatkowo zmotywowana po porażce z Eintrachtem.
Jak się czujesz w Cádizie?
Dobrze, jestem zadowolony. Mam nadzieję, że uda nam się utrzymać.
Tęsknisz za Barçą?
To było wyjątkowe przeżycie. Nie byłem długo w klubie, ale mogłem pracować z wieloma znakomitymi piłkarzami. Bardzo podobało mi się także samo miasto. Wcześniej grałem w Tenerife i miałem za sobą dobry sezon. Gerard López zwrócił na mnie uwagę i sprowadził mnie do rezerw Barçy. Zacząłem nieźle, strzelałem gole, miałem okazję trenować z pierwszą drużyną. Spotkałem tam Faliego, z którym gram teraz z Cádizie. Byli tam też Carles Aleñá, Marc Cucurella, Sergi Palencia.
Z jakim nastawieniem przyjeżdżacie na Camp Nou?
To będzie ciężkie spotkanie, szczególnie po porażce Barcelony z Eintrachtem. Teraz zespół Xaviego jest zobligowany do wygrania, przez co będzie nam dwa razy trudniej.
Zwróciliście uwagę na to, w jaki sposób Eintracht pokonał Barçę?
Można wykorzystać różne aspekty, grać z kontrataku, wykorzystywać przestrzenie, które pozostawia Barcelona. Ale my mamy inny styl.
Oglądałeś mecz z Eintrachtem?
Widziałem drugą połowę, to był świetny mecz. Eintracht grał bardzo dobrze. Barça miała dużo pecha, że nie strzeliła gola od razu po przerwie, a kontry Niemców były groźne. Kluczowa była też kontuzja Pedriego, bez niego zespół dużo traci. Szkoda, że złapał uraz, oglądanie jego gry jest przyjemnością.
Jak można skrzywdzić Barcelonę?
Ważna będzie nasza skuteczność. Nie będziemy mieli wielu sytuacji, dlatego trzeba będzie wykorzystywać to, co nam się nadarzy. Barça również musi mieć gorszy dzień. To jest rywal, który zawsze stawia trudne warunki, ma duże posiadanie piłki i stosuje wysoki pressing. Oby zawodziło jego wykończenie.
Jaki jest pomysł trenera?
Jest trochę inny niż poprzednika. Nie można grać z Barçą w otwartym pojedynku. Wiemy, że musimy się skutecznie bronić, i zobaczymy, jak rozwinie się spotkanie.
W zeszłym sezonie zremisowaliście na Camp Nou 1:1. Czy będziecie próbowali zagrać podobnie?
Pamiętam, że zremisowaliśmy po golu Alexa z rzutu karnego. Błąd popełnił Clement Lenglet, który jest według mnie bardzo dobrym obrońcą, ale w tamtym okresie miał pecha i prokurował jedenastki. Jestem przekonany, że Barça zagra dużo lepiej, choć nie ma już w niej Leo Messiego, a to jest dla nas plus. Na pewno jednak tacy gracze jak Dembélé, Aubameyang czy Memphis są bardzo groźni. To świetny zespół, może wyrządzić dużo szkód.
Co sądzisz o Barcelonie Xaviego?
Podoba mi się, zmiana jest zauważalna. Nowy trener potrzebował trochę czasu, żeby drużyna zaczęła funkcjonować dobrze, ale teraz ciężko z nią wygrać. Czasem zdarza jej się gorszy moment, ale znacznie częściej jest lepsza od rywali.
Który z napastników Barçy najbardziej ci imponuje?
Lubię styl Aubameyanga, to kompletny zawodnik. Potrafi strzelać gole głową i obiema nogami. Luuk de Jong również jest urodzonym łowcą bramek.
Jeśli strzelisz gola, będziesz go celebrował?
Choć nie udało mi się zadebiutować w pierwszej drużynie, to czuję duży szacunek do tego klubu. Teraz jednak gram w Cádizie i nie gram w nim po to, żeby nie cieszyć się z ewentualnych goli.
Łączono cię z Barçą dwa lata temu, kiedy do klubu trafił ostatecznie Martín Braithwaite.
Były jakieś plotki, w tamtym czasie miałem dobrą formę, ale do Cádizu nie wpłynęła żadna oficjalna oferta.
Komentarze (1)