Szkoleniowiec Barçy Xavi Hernández przyznał na konferencji prasowej po meczu z Realem Sociedad, że mimo zadowalającego wyniku nie podobała mu się gra drużyny. 42-latek zwrócił uwagę na to, że w drugiej połowie jego podopieczni mieli problemy z wyjściem z własnej połowy. Xavi pochwalił natomiast występ Gerarda Piqué, Frenkiego de Jonga i Marca-André ter Stegena.
[Ricard Torquemada, Catalunya Radio] Dlaczego drużynie tak trudno było dzisiaj kontrolować mecz i mieć piłkę przy nodze?
Xavi: Jesteśmy usatysfakcjonowani trzema punktami, ale ja nie jestem zadowolony z tego, jak graliśmy, szczególnie w drugiej połowie. Od około 28. minuty nie przebywaliśmy dłużej z piłką na połowie przeciwnika. Pracujemy nad tym. Ostatecznie chodzi o podejmowanie odpowiednich decyzji i zsynchronizowanie ruchów. Tak już było w meczu z Levante. Bardzo ważni są dla nas napastnicy, którzy muszą być altruistami i powinni wiedzieć, kiedy lepiej jest podać koledze. Powinni też rozumieć, jak bardzo potrzebujemy ich w grze obronnej. Druga połowa to nie nasza ścieżka. Pierwsza już tak, bo rywalizowaliśmy. Imanol Alguacil to według mnie świetny trener. Wiele się nacierpieliśmy. Ostatnio domagałem się intensywności i wiary. Dzisiaj co prawda nie graliśmy w odpowiednim stylu, ale za to dobrze walczyliśmy. My gramy o życie, gramy o występy w Lidze Mistrzów. Trzeba chwalić wysiłek, ale musimy poprawić styl gry.
[Marta Ramon, RAC1] Piqué, Araujo i Gavi zakończyli mecz z dolegliwościami. Z czego to wynika?
Zmieniliśmy model gry. Chcemy teraz naciskać na rywala przez całe spotkanie, a Barça przez ostatnie lata od tego odchodziła. Taka jest rzeczywistość. Ja sam jako zawodnik grałem w ten sposób: wysoki pressing, nacisk po stracie piłki… Od lat Barcelona tego nie robi. Wielu naszych zawodników grało jeszcze w takim stylu. Prosiłem o cierpliwość. Drużyna odczuwa to fizycznie, a szczególnie obrońcy, którzy muszą dużo biegać i przy tym dobrze się ustawiać. Ci piłkarze nie są jeszcze do tego przyzwyczajeni. Niektórzy zawodnicy grają z dolegliwościami tak jak Gerard Piqué. On jest niesamowity. Ronald Araujo już w 20. minucie mówił nam, że boli go kolano. Dani Alves doznał urazu w meczu z Levante. Jordi Alba też odczuwał ból. To nie chodzi o to, że źle trenujemy. My zmieniamy model gry i gramy inaczej. Ten wysiłek jest niesamowity. To dopiero początek projektu.
[Adria Albets, Cadena SER] W jakim stopniu na występ Piqué miało wpływ to, co ostatnio ujrzało światło dzienne?
Nie ma to dla niego znaczenia. Od dwóch, trzech miesięcy gra z urazem przywodziciela, ale walczy. Już mówiłem, że to wszystko, co wyszło na jaw, działa na niego jak adrenalina. To naturalny lider, który daje nam spokój w defensywie. Ma 35 lat i pomimo tych dolegliwości gra świetnie.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Czy wierzysz w to, że w niedzielę uda się przywrócić drużynie ducha walki?
Rayo również grało dzisiaj mecz. Real Sociedad miał natomiast nieco więcej odpoczynku niż my i to było widać. Nie pozostaje nic innego, jak walczyć. Dzisiejsze trzy punkty są ze złota, bo Real Sociedad dominował, szczególnie przez pierwsze 30 minut drugiej połowy. Nie potrafiliśmy wyjść z własnej połowy. W LaLidze są właśnie takie zespoły. Imanol pracuje z nimi już jakiś czas, więc są dobrze zorganizowani. To świetna drużyna. Wygrały tutaj tylko dwa zespoły, a oni dodatkowo od siedmiu meczów nie stracili tu gola. To dla mnie kluczowe trzy punkty, tym bardziej, że zdobyliśmy je przeciwko bezpośredniemu rywalowi w walce o Ligę Mistrzów.
[Helena Condis, Cadena COPE] Ter Stegen był dzisiaj bohaterem Barcelony. On był ostatnio bardzo krytykowany, ale od niedawna prezentuje się coraz lepiej. Co się zmieniło?
Dla mnie on jest kluczowy. Znam go bardzo dobrze, odkąd razem graliśmy. Ma wielką osobowość. Jest liderem. Świetnie gra nogami, co dla nas jest fantastyczne. Daje nam pewność. Uwielbiam go jako piłkarza. Dla mnie jest jednym z najlepszych na świecie. Oczywiście może mieć spadki formy, ale dzisiaj wywalczył nam punkty, podobnie jak z Mallorcą. Wybronił też karnego w meczu z Levante…
[Raúl Fuentes, Radio Marca] Jak oceniasz występ Frenkiego de Jonga?
Zagrał bardzo dobrze. W pierwszej połowie dwa, trzy razy dobrze wyprowadził atak. To piłkarz kompletny. Wypracował też kilka okazji Aubie. W drugiej połowie mecz był bardziej fizyczny i on razem z Gavim i Busim świetnie to wytrzymali. Skrzydłowi również znacznie pomogli. Frenkie bardzo nam dzisiaj pomógł. On nigdy się nie męczy. Jest jak diesel.
[Diario Vasco] Co sądzisz o stadionie i atmosferze?
Jest bardzo ładny. Myślę, że sporo daje to, że kibice są blisko murawy. Atmosfera była fantastyczna, ale tak było tu zawsze. Być może jest jeszcze głośniej. Czysty futbol…
Komentarze (12)