Prezes LaLigi Javier Tebas odpowiedział na wczorajszą krytykę Joana Laporty, który wezwał go do powstrzymywania się od komentarzy na temat Barcelony. Wypowiedział się też na temat warunków umowy z CVC, a dyrektor generalny LaLigi przyznał, że pod względem czasowym dołączenie Blaugrany do porozumienia może nie być tak łatwe.
Tebas kolejny raz potwierdził, że kluby nie będą przystępować do CVC na różnych warunkach. – Barça od ubiegłego roku wie, jakie są warunki w LaLiga Impulso. Wie o tym, ponieważ była już blisko dołączenia do projektu. My trzymaliśmy się z boku i szliśmy dalej z CVC, z Barceloną lub bez niej. Wydaje się absurdalne, żeby Barça utrzymała swoje stanowisko ws. Superligi, jeśli dołączy do umowy z CVC.
Dyrektor generalny LaLigi Oscar Mayo zwraca uwagę, że przystąpienie do umowy wymaga czasu, choć Barça chciała dołączyć do porozumienia jeszcze przed zamknięciem roku obrachunkowego. – Drzwi są otwarte dla wszystkich klubów, ale na tych samych warunkach. Warunki z lata są takie same jak teraz. Mam nadzieję, że dołączą 42 kluby, ale musi to być na tych samych warunkach. Nie wiem, czy Barça wejdzie, ale to zajmuje trochę czasu. CVC i LaLiga potrzebują czasu na swoje procesy wewnętrzne i nie wiem, kiedy sobie z tym poradzą...
Tebas bezpośrednio odniósł się też do zarzutów Laporty. – Mówię tak, jak jest, i bronię instytucji, którą jest LaLiga. Chcę, żeby Barcelona rozwiązała swoje problemy. Jak mógłbym nie chcieć, żeby Lewandowski grał w LaLidze?
Komentarze (18)