Jednym z problemów Barcelony w kontekście jej trudnej sytuacji finansowej jest zbyt wysoki poziom wynagrodzeń w zespole. Dlatego też obecne władze klubu miały wprowadzić nową strukturę płacową z określonymi ograniczeniami. Dotyczy ona graczy, którzy przybędą do klubu lub też podpiszą nową umowę. Według ASa górna granica pensji wynosi obecnie 10 milionów euro netto, a z tego powodu nie podjęto rozmów ws. Antonio Rudigera i Mohameda Salaha, którzy oczekiwali odpowiednio 12 i 17 milionów euro. Natomiast zdaniem dziennika Robert Lewandowski mieści się w tej nowej strukturze, ponieważ jest gotów zarabiać 9 milionów euro netto rocznie w ramach trzyletniej umowy. Zawodnicy o największym znaczeniu dla zespołu mają dostawać od 6 do około 8 milionów, średni poziom, który będzie dotyczył dużej części drużyny, ma zawierać kontrakty opiewające na 4-5 milionów. Młode talenty mają natomiast otrzymywać 2-3 miliony rocznie.
Ustanowienie określonych limitów stanowi krok w jakimś kierunku, ale większość kadry ma już podpisane kontrakty i z nimi też trzeba będzie coś zrobić. Jak zauważa AS, Gerard Piqué, Sergio Busquets i Frenkie de Jong mają w przyszłym sezonie otrzymać ponad 10 milionów euro netto. Zgodnie z tymi informacjami Barça ma zwrócić się do lepiej zarabiających graczy o obniżkę pensji, w niektórych przypadkach nawet o 50%. Dziennik uważa, że celem jest redukcja wynagrodzeń o 160 milionów, a klub będzie próbował dostosować umowy swoich zawodników do nowej struktury.
Być może nie znajdzie się w niej Frenkie de Jong. Media podają, że Barcelona jest gotowa wysłuchać ofert za pomocnika, choć na razie żadna nie nadeszła. AS donosi, że zarobki Holendra mają być wzrastające z każdym rokiem, a w najbliższym sezonie zawodnik ma dostać 13 milionów euro netto. Według dziennika po przedłużeniu współpracy z Blaugraną Ansu Fati i Pedri są już na średnim poziomie płacowym, ale wartość ich kontraktów może jeszcze w trakcie obowiązywania umów wzrosnąć na wyższy szczebel. Do nowej struktury zaliczają się też Ronald Araujo, Nico González, Ferran Torres, Memphis Depay, Éric García, Pierre-Emerick Aubameyang i Dani Alves. Wkrótce dołączy do niej Sergi Roberto, który ma dostawać 3 miliony rocznie. Barcelona chciałaby, żeby pozostali kapitanowie zarabiali około 8 milionów.
Obecnie najbardziej problematyczne są negocjacje z Gavim. Chodzi o to, że Barcelona nadal postrzega 17-latka jako bardzo perspektywicznego i rozwijającego się gracza, a jego agenci już teraz widzą w nim klasowego piłkarza. Sport uważa, że oferta dla Gaviego jest zbliżona do tej przedstawionej Ronaldowi Araujo, ale przedstawiciele zawodnika nie zaakceptowali jeszcze tej propozycji. Ponadto agenci Hiszpana widzą, ile oferuje się Franckowi Kessiemu czy Andreasowi Christensenowi.
Wspomniane struktury płacowe mają też wpływ na potencjalne wzmocnienia. Interesujące będzie więc to, na jakim szczeblu Barcelona umieściłaby Raphinhę czy Ángela Di Maríę. Klub szuka skrzydłowego, ponieważ uważa, że Ousmane Dembélé postanowi odejść. Barça nie zamierza składać Francuzowi kolejnej propozycji, a według angielskich mediów może już mieć porozumienie z Chelsea. Barcelona może zaoszczędzić na ewentualnej przyszłej pensji Dembélé, ale musiałaby również pozyskać kogoś w zamian. Dużych zarobków nie ma za to Martin Braithwaite, ale według Mundo Deportivo Blaugrana już mu przekazała, że musi odejść z klubu. Katalończycy liczą, że będą w stanie sprzedać zawodnika. Barcelona będzie starała się doprowadzić do transferu zbędnych piłkarzy, redukować obecne pensje i pozyskiwać graczy w ramach ustalonej struktury.
Komentarze (27)