Oczekiwania Leeds względem ceny transferu Raphinhi były do tej pory zdecydowanie zawyżone dla Barcelony i sięgały ponad 50 milionów euro. Dlatego operacja nieco ostygła w ostatnich tygodniach, zwłaszcza ze względu na brak pola manewru ze strony Blaugrany z powodu niepewności związanej z jej finansami. Tymczasem ostatnie doniesienia z Anglii wskazują na ofensywę Arsenalu i Tottenhamu ws. Raphinhi. Oferta Kanonierów miała jednak nie być wystarczająca dla Leeds. Wkrótce propozycję ma złożyć Tottenham, a i Chelsea śledzi sytuację zawodnika.
Mimo to zdaniem Marki Raphinha wciąż czeka na ruchy Barcelony, która jest jego priorytetem. Piłkarz zdaje sobie sprawę z położenia Katalończyków, ponieważ jego agent Deco stale kontaktuje się z władzami Blaugrany. Nawet wczoraj doszło do spotkania Portugalczyka z prezydentem Joanem Laportą. Deco wie, że Barça musi najpierw poprawić swoją sytuację finansową, zanim zacznie działać. Dlatego Raphinha pozostaje dość spokojny i czeka na rozwój wydarzeń. Barcelona też nie przejmuje się nadmiernie działaniami Arsenalu, ponieważ wie, że nic nie zostało jeszcze przesądzone.
Ta sytuacja może jednak się zmienić w kolejnych tygodniach. Raphinha będzie zmagał się z presją, mając oferty z innych zespołów i wyczekując na to, co zrobi Barcelona. Być może nawet Leeds będzie naciskało go na przyjęcie propozycji, o ile ten klub dojdzie do porozumienia z drużynami z Premier League. Raphinha może stanąć przed decyzją, czy wytrzymać w swoim postanowieniu, mając świadomość, że pretendenci do pozyskania go mogą wycofać oferty.
Wpływ na całą operację może mieć też ewentualne odejście z Barcelony Ousmane’a Dembélé. Kontrakt Francuza wygasa już za kilka dni, a wydaje się, że skrzydłowy nie zostanie na Camp Nou. W takiej sytuacji szanse na przybycie Raphinhi do Blaugrany by wzrosły, ale problem polega na tym, że zgodnie z ostatnimi doniesieniami kluby zainteresowane Dembélé nie potrafią dojść z nim do porozumienia, a Xavi prosi Dumę Katalonii o ostatni wysiłek, aby zatrzymać 25-latka. Ponadto Cadena SER poinformowała, że podczas spotkania trenera z piłkarzem ten drugi potwierdził chęć pozostania w Barcelonie. Xavi miał mu przekazać, że musi w takim razie zaakceptować ofertę klubu. W tej sytuacji Raphinha na razie czeka, ale zobaczymy ile to potrwa, a warto dodać, że w podobnej sytuacji jest mający ofertę z Juventusu Ángel Di María. Przybycie na Camp Nou tych graczy może zostać wykluczone, jeśli Dembélé przedłuży kontrakt.
Komentarze (5)